via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@gimnazjumqqq: od kiedy poznałam prawdę i okazało się że praktycznie całą naukę chemii sprzed studiów to można sobie mniej więcej wsadzić w dupę (może poza absolutnymi podstawami) jest mi przykro, że tak długo marnowano mój czas. A poza tym to jestem po prostu zgorzkniałym chemikiem analitycznym, chemia analityczna to absolutnie rak, i nawet nie chodzi o odczynniki.
@derton778: serio warunkujesz wybór uczelni na podstawie tego jaka krąży opinia o jej studentach, a nie jaki prezentuje poziom i jakie daje perspektywy na rynku pracy? Życie ci zweryfikuje taki "pragmatyzm" szybko.

Finanse to dobry kierunek żeby potem dostać się do wszelkiej maści finansowych działów w wielu korpo, daje też wg mnie fajny background ewentualnie pod własny biznes, w zależności od specjalizacji, w którą pójdziesz, bo często zajęcia prowadzą praktycy. Nie
@michal-dyl: Na deklaracji maturalnej masz tylko jedno miejsce na język obcy nowożytni na poziomie podstawowym. Jakikolwiek inny język chcesz pisać to musi być on na poziomie rozszerzonym. Przynajmniej tak mi się wydaje
codziennie się uczę do #matura, a jak rozwiązuję zadania maturalne to żadnego nie umiem albo tylko w połowie, co jest nie tak? nie umiem nic, zaczynam się stresować że nie zdążę do maja, a stres raczej też mi w nauce nie pomaga :( też macie takie problemy z koncentracją? jestem na skraju załamania nerwowego xD
pytanie kieruję do ludzi, którzy zdają maturę po kilku latach od zakonczenia szkoły, którzy pracują i
@Blasfemia: Pamiętam jak uczyłem się matury z matematyki. Na początku zacząłem od przerobienia całego matemaksa, nawet spoko mi to poszło. Po jego przerobieniu zabrałem się za arkusze z poprzednich lat i to był dramat. Nie potrafiłem większości zadań zrobić, ale w końcu po chyba 4 arkuszu zacząłem ogarniać. Więc moja rada, przerabiać, przerabiać i przerabiać arkusze, nawet jak nie wychodzi, to się nie poddawać!