@Issei: też szukałem i nic. Jedyna kompletna wersja ME2 to repack na KAT. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jedynkę mam w pudełku razem z Bring Down The Sky (brakuje Pinnacle Station ale to mnie nie boli, bo to tylko jakieś durne wyzwania), ale dwójka z dodatkami... chyba nie do zdobycia. Do tego nie jestem pewien, ale chyba nie wszystkie DLC z misjami są dostępne w Polsce.
I znów #rozdajo. Ostatnio rozdałem 2 sztuki Mass Effect 2 na origina w wersji box i tym razem mam dla was kolejne 2 sztuki ;). Zasady są proste. Zwycięzcy będą wybrani o 24 przez mirkorandom, zielonki mogą co najwyżej w pasjansa pograć. Za przesyłkę płacę sam, a przy odbiorze osobistym stawiam sok/p--o. Oczywiście reklamuję się jak zwykle - dla tych mających mniej szczęścia pod linkiem znajduje się moja aukcję
Kontynuując wątek przejścia #masseffect, właśnie ukończyłem część drugą. Tym razem całość zajęła mi prawie 29h ingame time (w porównaniu do niecałych 10h w części pierwszej), technicznie sequel powala na kolana oryginał, sam gameplay był dużo przyjemniejszy, gra bardziej dynamiczna, brak znienawidzonego (znienawidzonej?) Mako, co było głównym powodem braku chęci do odkrywania 100% gry w pierwszej części. Tym razem ukończyłem co mogłem, rozmawiałem z kim mogłem i kiedy mogłem, a
Mirki, pytanie: kończę właśnie Mass Effect 2 - niszczyć bazę Zbieraczy czy zostawić? Pasek Paragon mam już na full wypełniony, więc na punkcikach mi nie zależy.
Właśnie skończyłem wątek główny gry, ale nie przeszedłem jeszcze paru DLC. Gra pod wieloma względami lepsza od jedynki. Możliwość zwiedzenia planet obcych ras (rodzima planeta Krogan <3). Większy wachlarz członków drużyny, bardziej zróżnicowane misje poboczne, i ogólnie ciekawe postaci. Relacja EDI z Jeffem fajnie się rozwinęła. Dużo plusów.
No ale są plusy dodatnie i plusy ujemne. Do tych ujemnych należał system walki, a dokładniej sterowanie. Strasznie mnie irytowało.
Skończyłem ME1. Całkiem przyjemna gra. Wątek główny ciekawy, ja jako jeden z niewielu którzy widzą zagrożenie dla całej galaktyki i tylko garstka pomocników; każdy ze swoją unikalną historią i osobowością. Nietkóre wątki poboczne, jak na przykład polowanie na Cerberusa, były interesujące. Z towarzyszy broni Tali i Wrex najbardziej przypadli mi do gustu. Podczas misji na Vimirze bardzo się wkurzyłem gdy przez zbyt niskie punkty paragonu i renegata nie mogłem
#masseffect #masseffect2 przeszedłem w końcu i nie zawiodłem się. Mega gra, zajebisty klimat, dobrze zarysowane postacie, ciekawe wątki. Finałowa walka może nie najtrudniejsza ale wywarła na mnie dobre wrażenie