Od 2010 roku siedzę na studbazie, co tydzień, dwa czy trzy wracam do rodzinnego miasta i kurde... Ciężko mi się pozbyć wrażenia, że moje osiedle się zmienia. Ostatnio chyba coraz cześciej widzę grupki światłej młodzieży, które z małymi oczkami podają sobie śmiesznego papierosa i nawet nie za bardzo się przejmują, że palą na placu zabaw czy gdzieś w miejscu publicznym. Albo gadają w sklepie i dzwonią do ludzi czy by im czegoś