Jest 22:44 dzień 23 sierpnia 2016 roku. Leżę spizgany i zastanawiam się nad wartością swojego życia i tym co mogę jeszcze osiągnąć, bo póki co nie mam żadnych osiągnieć.
W życiu #!$%@? wiele szans na polepszenie swojego bytu. Wciąż jestem w dupie, wciąż nie wiem czego #!$%@? chce. Nie umiem siedzieć i słuchać. Ciagle pędzę i gubię w tej pogoni sens własnego życia, który zdawałoby się, przecież niedawno odnalazłem. Cieżko mi z
@RutQ: Myślałeś o wyjeżdzie, wiesz, takim gdzie jest wielki plecak i małe fundusze, do w miare odległego miejsca? Może kiedy będziesz żyć w innych warunkach, to przewartościujesz swoje zycie? A jak nie, to przynajmniej bęziesz mieć o czym opowiadać.
#anonimowemirkowyznania
Mówią, że trawa nie uzależnia, że to nie szkodzi a alkohol jest gorszy...
Paliłem codziennie od 16 roku życia przez 11 lat. Przestałem palić po prostu, z dnia na dzień, w dniu w którym odebrałem prawo jazdy.
Skończyłem szkoły, mam rodzinę ale nie mam w sobie radości życia.
Nie pamiętam filmu który obejrzałem wczoraj, nie pamiętam książki którą przeczytałem w zeszłym tygodniu, nie mam energii do czegokolwiek co nie jest moim