Od już jakichś dwóch lat dorabiam sobie udzielając korepetycji z matematyki i najgorzej uczyło mi się "humanistkę". Ogarniała naprawdę mało i często trzeba było tłumaczyć jak małemu dziecku, a problemy miała nawet z podstawieniem do gotowego wzoru, ale przynajmniej było widać, że chce się tego nauczyć. To był najgorszy uczeń jakiego miałem, a miałem różnych. Jednak teraz dziewczyna którą uczę przebija wszystko...
Nie zdała 5 podstawówki i przygotowuję ją do poprawki. Najprościej
Nie zdała 5 podstawówki i przygotowuję ją do poprawki. Najprościej












