@wytrzzeszcz: W Szczecinie jest toitoi przy Jeziorku Słonecznym, jeden jedyny, przy placu zabaw. Dookoła bloki, wszyscy widzą kiedy wchodzisz, ile siedzisz. Pewnie monitoring osiedlowy ma ranking kto co i ile. Z przypałem, ale chociaż za free ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ehhhh..
We #lwow już 2 razy chcieli mnie na 500hrywn w-----ć w ciagu dwóch dni...
Raz w kantor, raz w knajpie....
Nie tędy droga do zdobycia klienta, zwłaszcza że babuszka tutaj ma emeryturę w okolicy 1500 UAH.....
Przy 5 osobach w knajpie zawsze zostawiamy napiwek rzędu 200hrywn (dla nas to około 25 zł co stanowi około 20-30% rachunku), ale jak widzę, że mnie robią w wała to jakoś dziwnie zawsze
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kawiarnianypl: kantor to olewka... Człowiek w takich miejscach zawsze jest czujny i chyba tylko mocno nawalony by się nie połapał, że zamiast około 7300 UAH dali mu niecałe 7000 w dużej ilości papierów licząc że ich nie przeliczę tylko schowam do portfela.

Ale knajpa na samym rynku "Teatr Piva Prawda" to już trochę się na kelnera wkurzyłem bo ewidentnie kombinował - cóż pewnie naciął innych :)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ktosiex: Bieda w dużej mierze. U nas tez w trudniejszych latach 90 sporo zabytków niszczało, a i teraz można takie znaleźć.
Wpisz sobie ''niszczeje dworek'', ''niszczeje pałacyk'' itp. a zobaczysz garść tekstów.
Po latach 90 u nas sie poprawiło, bo raz, że i gospodarka szła w górę, dwa UE dawała dotacje na odnawianie zabytków.
  • Odpowiedz
@ktosiex: To trochę jak z poniemieckimi zabytkami na "Ziemiach Odzyskanych", zwłaszcza na Śląsku. Ile tam pałaców zniszczało i niszczeje... :( Chociaż wydaje mi się, że jednak Ukraińcy większość tych "polskich" zabytków uważają jednak za swoje.
  • Odpowiedz
@Anderande również się nad tym zastanawiałem, ale okazało się to nieopłacalne. Nie jestem w stanie wykonywać swojej pracy w pełni zdalnie. Podjęcie pracy w samym mieście również odpada (żałosne zarobki 10-14k uah). Jeżeli dostawałbyś wypłatę w USD lub PLN i pracował w pełni zdalnie to bardzo ciekawa opcja...
  • Odpowiedz
Wypakowywanie książek w Bibliotece Ossolineum we Wrocławiu w 1947 roku.

Zakład Narodowy im. Ossolińskich otwarto we Lwowie w 1827 roku dzięki fundacji Józefa Maksymiliana Ossolińskiego. Do 1939 roku biblioteka instytucji zgromadziła bezcenne zbiory, w których znajdują się m.in. starodruki "De revolutionibus..." Mikołaja Kopernika z 1543 r. i "Pieśni" Jana Kochanowskiego z 1586 r. czy też rękopis "Pana Tadeusza".

W 1944 roku najcenniejsze z tych zbiorów (ok. 11 000 starych druków, rysunków, dyplomów i rękopisów)
Czajna_Seczen - Wypakowywanie książek w Bibliotece Ossolineum we Wrocławiu w 1947 rok...

źródło: comment_MklOY9JFLZepMipHuANERA4K11xR5cU6.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#lwow mireczki ktoś jechał do medyki z lwowa wczoraj albo dzisiaj? utknąłem we lwowie i szukam jakiegoś połączenia do medyki
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@FormalinK: I właśnie dlatego będą robić z nami co tylko chcą i wmawiać co tylko chcą.
[edit] to nie są annały historyczne, tylko obecne. Marsz był dwa miesiące temu, Lwów ubiegły rok świętował jako rok Bandery, a w tym roku zarządzili wywieszanie banderowskich fan na budynkach administracji publicznej. Gdyby ich cokolwiek uderzyło po kieszeni, to może by się trochę opamiętali z tym.
  • Odpowiedz
@FormalinK: karta menu z fotografią Szuchewycza to nie jest tylko "marketing". Całe menu knajpy zostało przygotowane przy udziale historyków. W innym lokalu tej samej sieci (którym też się zachwycają turyści z Polski) jest kawa po banderowsku. Smacznego.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Matioz: jak przedmówca - lewy brzeg się zwie a wejście po prawej stronie od frontu opery. Choć moim zdaniem warto tylko podejść z racji na lokalizację i szum wody pod stopami ;)
  • Odpowiedz