Wiem, że się musieliście stęsknić za mną i tagiem #lumiauburaka, wielu pytało mnie co tam słychać z tematem a ja nic nie miałem, ale warto było poczekać. Już byłem przekonany, że Burak zresetował telefon. A tutaj, proszę Państwa dzisiaj musiał wleźć w zasię wi-fi! Krótki opis i szybkie domysły: - koleś na zdjęciu raczej nie jest naszym znajomym z lepkimi rączkami i owłosionymi stopami - ma w ręku inny
Długo to trwało, wiele łez się przelało, już myślałem że to koniec, a jednak: Moja Lumia spędziła ostatki upalnych dni na torze saneczkowym gdzieś w górach. Nigdy bym nie zasugerował, że mogłoby być to w Wiśle, na Czantorii, a kadr wcale nie sugeruje, że zdjęcie robi pracownik (kto był, ten wie. BTW - są cztery zdjęcia tych samych saneczek, a koleś z prawej przemieszcza się na nich dość znacznie, w związku z
Mój wewnętrzny, początkujący Sherlock nie ma łatwej pracy. Wczorajszy wpis o lokalizacji okazał się prawdopodobnie błędny (z góry przepraszam, że nie doprecyzowałem że to jest lokalizacja po IP a nie po GPS). Konto Microsoft pokazywało Warszawę, jednak podejrzewam że gdzieś wkradł się błąd i pokazuje położenie sieci, do której podłączyła się Lumia. Dziś znalazłem jeszcze jedno miejsce w którym można szukać: są to logowania do Gmaila. Jak widać miejscowości pasują do miejsca naszego
Nasz nowy przyjaciel, Pan Burak, uczy się dopiero korzystać z telefonu no i śpieszył się rano do pracy. Za to ma zajefajną torbę Najki Sinic 1972 i stopę. Niestety nasz druh nie zrobi zdjęcia przednią kamerką, gdyż jest cała zawalona syfem - no ale darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby. Miłego dnia!
Pewnie niektórzy zaczęli obserwować tag #lumiauburaka więc obiecuję, że troszkę zmniejszę ilość wpisów i takich niewyraźnych, nudnych
Według logowań do mojego konta według microsoftu - Lumia zwiedza aktualnie Warszawę. Nie wiem na ile to dokładne, ale w przypadku mojego urządzenia dokładność to jakieś 100m, a Lumia na gigancie miała już 2 pomiary z tego samego miejsca. Niestety na Warszawie się nie znam, ale podejrzanie mi wygląda fakt, że punkt znajduje się niedaleko tak sławnych ulic jak Al. Jerozolimskie, Nowy Świat i Bracka (choć ta to chyba z Krakowa). W
No i pojawił się nowy "właściciel" mojej Lumii. Przywitał się z nami i od razu pokazał, że jest kochającym rodzicem, złodziejem, no i ma kiepski gust w wystroju wnętrz. Na szczęście ma wi-fi w domu, więc może coś więcej nam opowie. Gdy tylko znowu się odezwie będę wrzucał, by móc się dowiedzieć co u niego słychać pod tagiem #lumiauburaka