@jedrek1212: To są zupełnie różne substancje :v Nie sposób opisać tripa po jednym i po drugim, bo brakuje Ci słów. Mnie LSD kojarzy się z substancją, która lubi słońce a psylocybina las i nawet półmrok albo noc. Obie substancje pozwalają na piękne rzeczy. Osobiście bardziej podobał mi się trip na 4 ACO niż LSD.
Ja cież. To co się w ostatnich dwóch odcinkach #mrrobot wyprawia to ja nie wiem. Jeden wielki mindfuck i otwarcie oczu, wszystko wywrócone do góry nogami. Wszystkie z pozoru nawet nieistotne wątki łączą się w jedną spójną całość. Pierwszy odcinek wgniata w fotel, potem nieco uspokojenia, stagnacji, znudzenia, a teraz totalna torpeda. Nigdy tak nie wyczekiwałem nowych odcinków w serialach. Ostatnio mam szczęście do produkcji, gdzie nie możemy być pewni
@wywu: Spróbój LSD będziesz postrzegał siebie jak osobę trzecią w pewnym sensie zrozumiesz siebie, swoje błedy i to do czego dążysz, ale też za bardzo lsd ufać nie wolno, czasami podsuwa fałszywe domysły mimo wszystko warto, najlepiej z osobami z którymi trzymasz sie najbliżej.
@wywu: coś w tym jest, co napisał @sandal. Nie bez kozery pokolenie, które zachłysnęło się LSD było, również pokoleniem pacyfistycznym, i to aż do bólu pacyfistycznym. Trzeba tylko pamiętać, że w każdą stronę można przesadzić, a żadnemu twierdzeniu nie można ufać zbyt mocno. Bo inaczej skończy się jako sowiecka piąta kolumna lub tak zwani pożyteczni idioci.
Co do filmów, to polecę ci kilka takich, które mogą ci się
@Tilluviel: No tak, można powiedzieć, że jest łagodne. Z tym tylko, że podobnie jak z grzybami, dyskomfort jest wysoce indywidualną sprawą, a lista skutków ubocznych duża. Ale przynajmniej masz już jakieś doświadczenie, to zawsze plus.
@BillyB: bo mirko to już nie to samo miejsce i przestało mu pasować. No i 'brak prywatności' (( ͡°͜ʖ͡°)). Jeśli coś ważnego to mogę posłużyć za medium.