Nocna zmiana, koleżanka została sama na sklepie, druga wyszła na papierosa.
Przychodzi pan, rzuca marsem o lade:
-marsa
kol: dobry wieczór, poproszę kartę pokładową.
-a to się p-----l
Koleżanka zamurowana
  • 86
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

dziś na lotnisku ludzie jacyś tacy milsi, pewnie przez to ze święta idą. Pytali o czapki mikołaja, sprzedałam chyba z milion czekoladowych balwankow i Mikolajow ツ

A pan lecący do Gdańska koniecznie chciał kupić sliwowice. Nawet dwieście euro mi chciał dać za jedną butelkę (99 zł). ( ͜͡ʖ ͡€)

Mam monitoring, wiec nie sprzedałam. Teraz mi smutno, dajcie parę plusów na
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Małżeństwo z dużym stażem, wiecie #emigracja #czikago, ale wyglądają na typowych januszy.

Janusz (wąsaty) podchodzi do kasy, a Grazynka "pójdę sobie gazetke wybrać". Oczywiście na sam początek hurr durr, jak to trzeba kartę pokładowo, przecież ja bez karty bym tu nie był, hurr durr. Nie będę tego tłumaczyć 1000 raz i kasuje januszowi wodę, mówię cenę- 6 złotych

-moszna płacić dolarsami?
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach