W skrócie: Wczoraj miałem lot WizzAirem do Barcelony. Opóźnieni 20 minut wylądowaliśmy i udaliśmy się po odbiór bagażu rejestrowanego. I tu mija 5 minut, 10, 20, godzina, dwie, trzy. Jak się okazało, ryanair obok śmiga normalnie i jest wyładowywany a pracowników obsługujących Wizza brak. Grupa ok 40 osób nie może odzyskać swoich walizek bo nie ma komu im ich podać x)
Latamy po lotnisku, szukamy osoby, która





















Kierowca > "Halo halo ale dzwoniła tylko jedna osoba która mam rezerwację i zabieram najpierw te 5 osób"
ALE JAK TO!?!?!
JA W CIĄZY JESTEM NIE BĘDĘ TU CZEKAĆ 20 MINUT!?!!?!