Muszę sobie ponarzekać. Wkurzają mnie #taxi w #warszawa. Jeżdę taksówkami bardzo dużo - kilka, kilkanaście razy w miesiącu. Wszystko na koszt firmy do klienta. Nie jestem bardzo wymagający, ale to, że za każdym razem jest #loteria z tym jakie #auto przyjedzie to masakra. Czasem trafiają się fajne, prawie nówki albo po prostu zadbane egzemplarze, a dziś koleś przekroczył pewne granice.

Podjechało mi #
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xSQr: kiedyś bardzo się spieszyłem, więc nie bawiłem się w dzwonienie, tylko wziąłem kierwocę z "łapanki'. Oczywiście najpierw zapytałem ile to będzie kosztować - żeby się nie okazało, że jadę "TAKI" czy innym "przewozem osób". Prowadził jakiś emeryt, któremu powinni odebrać prawo jazdy - autentycznie bałem się o swoje życie, bo dziadek miał ze 100 lat: wymuszał pierwszeństwo, przejechał 2 razy na czerwonym, pojazd nie jechał prosto, tylko z lewej
  • Odpowiedz
@fledgeling: Mnie w taxi najbardziej wkurza to jak jęczą i robią miny jak wyciągasz voucher albo firmową kartę - "eee, nie ma Pan gotówki", "może podjedziemy 100 metrów do bankomatu". Nie po to biorę papier z roboty, żeby nie płacić ze swojej kasy, żeby mi jęczeli, że im voucher nie pasuje. Z taksiarzami dawno już przestałem gadać, nie chce mi się zwyczajnie albo jestem zajęty :|
  • Odpowiedz