@toporek1234: Cała zabawa polega na tym, żeby kombinować. Korzystanie ze słownika jest lenistwem, oszustwem. Jeśli nie jesteś pewien - zaryzykuj i postaw słowo, najwyżej ktoś Cię sprawdzi i się dowiesz. Aż tak szkoda punkcików? :)
Ja też mam zasadę, że nie gram z używającymi słownika, ja sama nie używam, nie używam żadnych sztuczek i programów. Trudniejsze i dziwniejsze słowa po prostu po jakimś czasie zapadają w pamięć.
Pamiętam to jak z siostrą zrobiliśmy to, bardzo lubiliśmy scrabble, ale w sklepie były bardzo drogie, to graliśmy w #literaki na #kurnik ale internet był drogi, to zrobiliśmy sami wykonane z 4 kartek A4 i laninowane u ojca w pracy, literki niestety nie były to się zniszczyły.
hasło na dziś, to "ŹDŹBŁO" komu się nie rypie "x" z kompa z "z" na telefonie, by jebnąć kreskę zmiękczającą, ten dziwak i cwaniak ;) #przemyslenia dorzucę też #literaki , bo wartościowe słówko
@choleryk: źdźbło, gwóźdź, dźgnąć, zadzierzgnąć - ładne są takie słowa z g, ź, dź, chyba tak kiedyś brzmiał język polski (a wtedy może jeszcze nie polski, a jakiś słowiański). I nazwy rzek, Gwda, Wda, też stare i ładne.
@jankotron: ludzie teraz po słowiańsku w wiedźmina jadą, ciekaw jestem ile tam podobnych słówek twórcy wpakowali :) PS. co tam, jak tam / moi znajomi różnie książkę odebrali :) jedni się przerazili, inni chcą Cie poznać