narazie jade na liveusb :> (pendrive 4 gigi i juz jonczy ze malo miejsca
Dziw bierze ze wszystko dziala... out of box...bateria mnie zastanawia...pokazuje 6 godzin 32 min :>
Czyli realnie ile windows wytrzymywal...
chodz na moment jest 24 godzin, potem 16 teraz 6.5 ;>
CIekawe pobawie sie liveusb...potem przytne dysk o 50gig






























I czasem ten udział się wymontuje, albo ja go przypadkiem odłączę fizyczne, wtedy backup robi się w folderze /mnt/cifs... ale na karcie pamięci, (to jest raspberry) która się zapycha.
Tymczasowo zrobiłem w cronie: umount, potem mount, potem rsync.
Co byście poradzili żeby system rozumiał, czy ma podłączony udział, czy nie