Właśnie jestem po seansie #krollew i generalnie… mi się podobało.

Czego się spodziewałem? Tego, co było wcześniej zapowiadane, czyli „realistycznej” wersji Króla Lwa. Nie oczekiwałem zmian scen, zmiany fabuły czy chociażby modnego ostatnio dodawania poprawnych politycznie wątków. Więc nie całkiem rozumiem zarzuty niektórych osób, że fabuła jest taka sama. Chyba… ja osobiście właśnie tego oczekiwałem.

Kontrowersyjnym zagadnieniem może być mimika postaci. Niektórzy uważali, że ta powinna przypominać ludzi (czy zwierzęta w
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@radekrad: to był mój pierwszy film na którym byłem sam.
Taki film animowany gdzie wszyscy zachwycali się tabunami zwierząt przewalajacymi się przez ekran.
To miało wyglądać realistycznie wtedy ale każdy wiedział że to kreskówka.

A teraz...
Mam
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Mega_Smieszek: taa, wszyscy jutubowi krytycy? Największym zarzutem u wszystkich jest to, że film powstał, bo przecież jak tak można :) skok na kasę itd. No i chui, wiedziałem na co idę i po co idę. Czekałem na muzykę, doczekałem. W jednym się mogę zgodzić z krytykami; Film jest tak realistycznie zrobiony, że piosenki wyglądają dziwnie :) mimika zwierząt jest zbyt ograniczona, ale przestaje się to widzieć po 10 minutach. Jest
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@Mega_Smieszek: film cierpi na to, że jest przełożeniem bajki, a nie może mieć tego klimatu bajki, bo postawili na realizm. Ale to wiedziałem i całość jest naprawdę ok. A jak ktoś lubił wcześniej muzykę Zimmera, to tu jest jeszcze lepsza :) to mnie jarało najbrdziej
  • Odpowiedz
@Birbirgo13: najbardziej w krulu lwie lubie ten moment gdzie simba przyswaja wolnorynkowe poglądy i przestaje być socjalistą. o posiadaniu broni i niskich podatkach nie wspomne, staje się przedsiębiorcą i filantropem, który lwią dolinę czyni najbogatszym krajem afryki, lwy w tym społeczeństwie zamykali ludzi w klatkach i polowali na nich mieli atomówkę i podbijali cały świat popychani niewidzialną ręką wolnego rynku
  • Odpowiedz
Król lew to klasyka. Widziałam ten film z milion razy i zawsze płacze. Bardzo mnie ciekawi jak będzie wyglądał nowy, już odliczam dni do premiery. Moi znajomi również są fanami tej Disney’owskiej produkcji i postanowiliśmy, że razem zarezerwujemy sobie sale VIP w Cinema City, żeby to obejrzeć. A wy wybieracie się na Króla lwa ? #krollew
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Bede rzigoł

Jak paskudnie to wygląda - w tej scenie Simba, Timon i Pumba wyglądają jak nadmuchane powietrzem balony. Realistyczny projekt postaci połączony z próbą przeniesienia ekspresji znanej z animacji... no nie zgrywa się to nijak. Wręcz przeciwnie powoduje taki mindfuck, że nieprzyjemnie się na to patrzy.

O ile wielkim fanem Króla Lwa nie jestem, to czekałem, żeby sprawdzić chociaż od strony technicznej co tam odwalili... a tutaj taki plaskacz w twarz.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jaqqu7: dzięki kresce można było nadać "zwierzętom" ludzką ekspresję i oglądaliśmy coś jakby znajomego, a tzw. zawieszenie niedowierzania działało świetnie, bo zwierzęta dla odbiorców stawały się ludźmi - nie da się uzyskać takiego efektu przy bardzo realnych postaciach zwierzęcych, robi się creepy.

  • Odpowiedz