@Tanzanit: spytaj różowej czy nie miałaby nic przeciwko żebyście kota włączyli do waszych łóżkowych zabaw.
Znajomy tak zrobił z nielubiana współlokatorka swojej różowej, zaczął się do niej uśmiechać, delikatny flirt, a to wszystko przy różowej.
Ta jak to kobieta, z zazdrości, znienawidziła ta współlokatorkę i tamtą się wyniosła.
Może z kotem też się uda w ten sposób.
  • Odpowiedz