Dzisiaj czas na cztery filmy, których nie zrecenzowałem, ale je obejrzałem, więc je polecam.
"Grand Theft Parsons" - naprawdę przyjemne kino drogi, który powinien obejrzeć każdy szanujący się fan tego gatunku. Dodam, że jest to komedia, a raczej naprawdę dobra komedia, która do tego jest też dość dobrze zagrana. Nie jest to jakiś poziom mistrzowski, ale skoro Johnny Knoxville swoją grą nie wywołuje wymiotów, to znaczy, że nie jest źle, więc fani
Jako, że dzisiaj zaczyna się już #dwudzionek, to postanowiłem, że polecę wam mało wymagające, ciekawe i zabawne dzieła, które warto poznać.
"Nude Nuns with Big Guns" - film będący zwykłym żartem, który mimo wszystko wciąga j bawi jak cholera. Jeśli do tego macie ochotę na kilka-kilkanaście par cycków na ekranie, to będziecie zachwycenie, o ile nie jesteście chrześcijanami z kijem w dupie.
9/31: Zombie SS 2 (2014), reżyseria: Tommy Wirkola, scenariusz: Vegar Hoel, Stig Frode Henriksen, Tommy Wirkola
★★★★★★★★★☆
jest to kontynuacja, więc dostajemy tutaj ciąg dalszy historii z pierwszej części, w której to grupka znajomych wybrała się na narty w góry, gdzie przypadkowo obudzili zastępy nazistowskich zombie pogrzebanych głęboko pod śniegiem. podjęli się nierównej walki z nieumarłymi, z której uszedł żywo tylko jeden z bohaterów - Martin. niestety nie bez uszczerbku
@kwasnydeszcz: Zdecydowanie, "jedynka" jest względnie stonowana, dopiero w finale wyłączają hamulce. A tutaj ostra jazda zaczyna się praktycznie od razu i z każdą sceną nabiera większego pędu, absurdu i szaleństwa. Kapitalny film. Również wolę "dwójkę", chociaż wcześniejsza część też ma kilka pamiętnych sekwencji, np.: w wychodku - wyjątkowo obrzydliwe. xD
@kwasnydeszcz: Nie sposób się nie zgodzić. Otoczka sielankowego norweskiego życia w małym miasteczku doskonale komponuje się z najazdem nazistowskich zombie. Mnóstwo epickich momentów. Absolutny top jeśli chodzi o gatunek i jeden z lepszych sequeli jakie widziałem.
Kino klasy B, które idealnie pomaga przenieść się do czasów, gdy kiczowate kino było modne, a więc w latach 80/90. Jeśli kochacie nostalgię, to w takim razie zapraszam was na seans.
Wy też należycie do ludzie, których "Guardians of the Galaxy Vol. 2" zawiodło? Jeśli tak, to ten obraz jest idealną odtrutką na zawód, który poczuliście po obejrzeniu strażników.
#film #filmy #komedia Zastanawia mnie filmweb... wielce wyrafinowani krytycy filmowi. Rankingi okupują jakieś czarno białe starocie z USA, często 1920-1960, nawet w kategorii komedia. Kto dzisiaj ogląda Charliego Chaplina czy Monty Pythona. To mogło być dobre dla naszych ojców i naszych dziadków. Zresztą Monty Python króluje w wielu rankingach komedii. Dla mnie taki Żywot Briana jest nudny, wieje starocią, śpiewaniem i brytyjskim "humorem". Już dużo lepsza jest francuska seria "Goście, Goście". W
6/31: Łowca trolli (2010), reżyseria: André Øvredal, scenariusz: André Øvredal
★★★★★★★☆☆☆
na wstępie zaznaczę, że absolutnie uwielbiam większość horrorów found footage i mockumentary. to takie moje swoiste guilty pleasure, więc pewnie nie oceniam takich filmów obiektywnie, bo prawie każdy mi się podoba (nie licząc Blair Witch Project, którego nienawidzę). wiem, że sporo ludzi takich nie lubi, więc jeśli nie jesteś w stanie zdzierżyć obrazu z drżącej w
Właśnie po raz TRZECI oglądam Saikiego i muszę stwierdzić, że jest to najlepsza komedia jaką kiedykolwiek oglądałem ( ͡°͜ʖ͡°) Nie mogę się doczekać drugiego sezonu xD
dobra wchodzi chińczyk do baru siada przy blacie i probuje zamowic drinka, mowi ze chce drina z palemkom jak w jego kraju i zeby azjatycka dupera krecila mu piczom nad blatem dla rozrywki barman troche zdziwiony ale patrzy na zaplecze tam tylko jego corka no ale #!$%@? praca to praca, wiec wraca do chinczyka i sie pyta ej a ile zaplacisz za to ze moja corka zatanczy dla cb na barze a
#zapytanie #seriale #komedia Serial o dwóch żonach, których mężowie okazują się parą gejów. Cała akcja dzieje się po rozwodzie, gdy kobiety muszą razem zamieszkać w domu na plaży. ktoś wie jak to się nazywa? I czy warto to oglądać?
"Grand Theft Parsons" - naprawdę przyjemne kino drogi, który powinien obejrzeć każdy szanujący się fan tego gatunku.
Dodam, że jest to komedia, a raczej naprawdę dobra komedia, która do tego jest też dość dobrze zagrana.
Nie jest to jakiś poziom mistrzowski, ale skoro Johnny Knoxville swoją grą nie wywołuje wymiotów, to znaczy, że nie jest źle, więc fani