@kwasnydeszcz: Zdecydowanie, "jedynka" jest względnie stonowana, dopiero w finale wyłączają hamulce. A tutaj ostra jazda zaczyna się praktycznie od razu i z każdą sceną nabiera większego pędu, absurdu i szaleństwa. Kapitalny film. Również wolę "dwójkę", chociaż wcześniejsza część też ma kilka pamiętnych sekwencji, np.: w wychodku - wyjątkowo obrzydliwe. xD
  • Odpowiedz
@kwasnydeszcz: Nie sposób się nie zgodzić. Otoczka sielankowego norweskiego życia w małym miasteczku doskonale komponuje się z najazdem nazistowskich zombie. Mnóstwo epickich momentów. Absolutny top jeśli chodzi o gatunek i jeden z lepszych sequeli jakie widziałem.
doggaz - @kwasnydeszcz: Nie sposób się nie zgodzić. Otoczka sielankowego norweskiego ...
  • Odpowiedz
@kwasnydeszcz: Aż miło poczytać. I smutno, że do tej pory - poza Alienem - nie ma drugiego takiego filmu. IMO najlepszy horror sci-fi, niby aex equeo z Obcym, ale jakbym miał wybierać to bez mrugnięcia okiem biorę arcydzieło Carpentera.

Jedyne co trochę próbuje zbliżyć się do tych dwóch, to Lewiatan z 1989 - jeśli nie straszne Ci b-klasowce i potrafisz przymknąć oko na pewne niedoróbki (gumowy stwór) to polecam. :)
  • Odpowiedz
@sejsmita: obejrzę Lewiatana, dzięki za polecenie. też właśnie nie kojarzę za bardzo filmów o podobnym klimacie. jeśli chodzi o sam nastrój grozy, narastającego obłędu i niepokoju to przychodzi mi na myśl Suspiria, Harry Angel i Opętanie Żuławskiego, ale tak czy siak nie mogą się mierzyć z Coś i Obcym
  • Odpowiedz
@CoffeeBreak: w podobnym klimacie dużo lepszy jest Dead Snow na przykład czy Dziewczyny śmierci. jeszcze z takich horrorowych parodii to bardzo mnie ujął serial Scream Queens - mało ambitna, bardzo przerysowana, momentami groteskowa, ale moim zdaniem idealna wręcz parodia slasherów i komedii dla nastolatków
  • Odpowiedz