@informatyk w założeniu to miała być trylogia, ja czytałem wydanie gdzie był też drugi tom (jest niekompletny, są spore dziury) i nie wiedząc o tym miałem niezły mindfuck jak nagle akcja się urywała, albo przeskakiwała.
  • Odpowiedz
@George_Stark: widzę, że masz podobne odczucia do moich (i też oceniłem ją 5/10). Sam niedawno sięgnąłem po "Don Kichota", zachęcony wybitnie pozytywną recenzją @TypowyPolskiFaszysta i niestety powieść ta spodobała mi się znacznie mniej.

Walczyłem z nią chyba około miesiąca i muszę przyznać, że w ciągu ostatnich lat żadna inna książka tak mnie nie wymęczyła (nawet słynny "Moby Dick" to utwór, którego czytanie przysporzyło mi dziesiątki razy więcej przyjemności), powodując
  • Odpowiedz
To, co moim zdaniem ratowało pierwszą część powieści, to kilka ciekawych historii opowiadanych przez napotykanych w trakcie podróży bohaterów i humor, który niekiedy potrafi rozbawić nawet współczesnego czytelnika


@informatyk: Z tym się zupełnie zgadzam.

Tyle że, te historie, przynajmniej w moim odbiorze, choć były ciekawe i czasami bardziej interesujące niż same przygody tego debila, to nie podobał mi się sposób ich wprowadzenia -- bez sensu, bez przyczyny, tak jakby autor
  • Odpowiedz
  • 8
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@ksanthippe: A to ja akurat teraz, po lekturze a w zasadzie w trakcie, bo to dopiero pierwszy tom, też uważam że to nie romans. Chociaż, jak pisałem, przed lekturą uległem powszechnej opinii i tak do Przeminęło z wiatrem podszedłem. Jak do romansu. Teraz jestem bardziej świadomy. Jak Rett Butler. ;)
  • Odpowiedz
@Snuffkin: Bardzo się męczyłem podczas czytania tej książki, tak jak podczas czytania „Pani Bovary”. Łatwiej mi przyjąć, że po lekturze zbyt dużej liczby książek zbójeckich można walczyć z wiatrakami, niż zakochiwać się w pierwszym lepszym miglancu i lekkoduchu.
  • Odpowiedz