@CzlowiekMagnetowid: Chyba najlepsze i najprostsze rozwiązanie dla każdej strony, zwłaszcza dla kitku, który zdobył nowego niewolnika ()
Ciekawi mnie jakby się potoczyła sytuacja w przypadku kiedy kogoś po prostu by nie było stać na te opłaty, ani by nie mógł kota przygarnąć, ale to lepiej by nikt przez chęć pomocy nie musiał być w takiej sytuacji.
  • Odpowiedz
@fuurin Myślę, że byłaby wojna z gminą, kitku trafiłby do schroniska i jakby lecznica się zawzięła to byłoby przerzucanie się odpowiedzialnością pomiędzy ziomkiem a gminą.
Ale przyznaj, że kazus ciekawy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Mirki, taka sytuacja- mieliście.cos podobnego?

Na oczach mojego ziomka Typ potrącił kota I odjechał. Ziomek zawiózł go do pierwszej lepszej lecznicy, zapłacił 500 zł żeby w ogóle się nim zajęli, bo ma dobre serce, zaznaczył jednal że to nie jest jego kot i on go nie chce. W międzyczasie obdzwonił fundację, które miały go w dupie.

Teraz lecznica dzwoni, że naprawili kota I chcą od ziomka 4000 zł xD, on na to, że go
CzlowiekMagnetowid - Mirki, taka sytuacja- mieliście.cos podobnego?

Na oczach mojego...

źródło: 1000012828

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

zaznaczył jednal że to nie jest jego kot i on go nie chce.

Teraz lecznica dzwoni, że naprawili kota I chcą od ziomka 4000 zł xD

Nic nie podpisywał,


@CzlowiekMagnetowid: Z tego co piszesz, to brzmi jak kiepska próba wyłudzenia. tl;dr, jak nic nie podpisywał, to g... co zrobią. Tyle, że kwas się zrobił. Mało profesjonalne podejście z ich
  • Odpowiedz
@CzlowiekMagnetowid: Ok, brzmi sensownie. Wiadomo jacy ludzie tu przesiadują, a zaczęło to brzmieć tak jakbyś to robił dla siebie, a nie dla kogoś, ale w takim razie zrozumiałe.
Jak nie zapomnisz to możesz dać info jak sytuacja się rozwinęła/skończyła, pewnie nie brakuje ludzi w podobnych sytuacjach, więc może się komuś przydać.
  • Odpowiedz