@modzelem: Kotys i Frycz - aktorzy, którzy zagrali swoje role życia grubo po 60-tce. Nie czarnych charakterów i typów spod ciemnej gwiazdy, a mend, łysych pał i wrzodów na zdrowym organizmie narodu.
  • Odpowiedz
@Mirek224: Panie, nie pokazuj mi pan tego gówna, bo ja żem to widział.
A poza tym panie Boczku, pan żeś jest kretyn i grubas, i Gomez nigdy by czegoś takiego nie zrobił. I w ogóle to do widzenia się z panem bo pan tu w Zamku nie mieszkasz, tylko u siebie w zewnętrznym pierścieniu!
  • Odpowiedz
Walduś Kiepski w daje przykład jak bezwzględny jest zawód aktora.
Też myślałem w gimbazie jak to fajnie byłoby zostać takim aktorem, grać w kultowych filmach... kobiety, sława i chwała a tu d--a
Przeciętny aktor musi tyrać w teatrze, chodzić na miliony castingów, grać w paradokumentach czy jako statysta i wyciągać tak sobie trzeba brać wszystkie zlecenia a jak to mówił Boczek parafrazując ciemny lud i tak tego nie zrozumie. Nie zrozumie a
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Skorvez_957_: walduś i boczek mieli chyba jakieś role gangsterów w polskich serialach. Wiesz to jest dylemat. Zawsze być aktorem dalszego planu czy dostać pierwszoplanową rolę i być znanym tylko że rola jest głupia?
Normalni ludzie rozróżniają rzeczywistość od planu, problemem są dekle co podchodzą do aktora i będą z nim gadać jak z 'waldkiem'
Z drugiej strony 'walduś' też mógłby czasem spuścić z tonu i się nie spinać ale rozumiem
Uuroboros - @Skorvez957: walduś i boczek mieli chyba jakieś role gangsterów w polskic...
  • Odpowiedz