z racji tego, że najnowsza płyta Kultu będzie się nazywać "ostatnia płyta", czas przypomnieć sobie może pierwszą płytę
Nie dorabiamy do tytułu albumu żadnej filozofii. Choć bez wątpienia mnóstwo ludzi będzie i tak myślało, że chodzi o ostatnią płytę w karierze – bo do ludzi można mówić, wyjaśniać, tłumaczyć, a oni i tak wiedzą swoje. A płyta akurat na daną chwilę będzie ostatnia – co nie oznacza, że nie będzie następnych. Bo
Nie dorabiamy do tytułu albumu żadnej filozofii. Choć bez wątpienia mnóstwo ludzi będzie i tak myślało, że chodzi o ostatnią płytę w karierze – bo do ludzi można mówić, wyjaśniać, tłumaczyć, a oni i tak wiedzą swoje. A płyta akurat na daną chwilę będzie ostatnia – co nie oznacza, że nie będzie następnych. Bo





















socjalizm totalitarny zmienił się w koncesyjno-etatystyczny
#edytabartosiewicz #kazik #muzyka
Tylko zimno i pada, zimno i pada na to miejsce w środku Europy