Przychodzi syn ze szkoły:

- Tato, pani od matematyki chce się z tobą spotkać.

- A co się stało?

- Ona mnie pyta ile jest 7 razy 9. Odpowiadam, że 63. Ona mnie pyta ile jest 9 razy 7. Odpowiedziałem: Do chja, co za różnica?

- Rzeczywiście, co za różnica... Dobrze, zajdę do niej.

Następnego dnia syn znowu wraca ze szkoły:

- Tato, byłeś już w szkole?

- Jeszcze nie. - Jak
W celi siedzą razem: gwałciciel, zoofil, pedofil, gerontofil, sadysta, nekrofil i masochista.

Gwałciciel:

- Eh, jak bym kogoś zgwałcił.

Zoofil:

- Kotka na przykład.

Pedofil:

- Tak, tylko młodego, dwumiesięcznego.

Gerontofil:

- A potem poczekać jak się zestarzeje i jeszcze raz.

Sadysta:

- Aha, tylko łapy mu jeszcze połamać, przypalić troszkę.

Nekrofil:

- A kiedy umrze będzie najlepiej.

Masochista:

- Miau.

#kawal ##!$%@? #smiechlam

Przypomniał mi się kawał mojego byłego nauczyciela z historii.

Gada dwóch gości:

Ty ostatnio jadę pociągiem i wpada gość z pistoletem i krzyczy:

Śmierć albo życie!

I co zrobiłeś?


#suchar #kawal
Mohammed był znanym ekspertem od dywanów. Przyjaciel poprosił go,

aby wycenił mu dywany w sklepie. Za każdy dywan będzie fundował Mohammedowi butelkę wódki. Mohammed dotyka pierwszego dywanu,zamyka oczy i bardzo pewnie mówi:

- Perski, XVI wiek, 5000 dolarów - po czym wypija wódkę.

Dotyka drugiego dywanu:

- Syjamski, rzadki okaz, V wiek, 10 000 dolarów... Wypija kolejną butelkę.

Na drugi dzień budzi się Mohammed w domu, cały poobijany i pyta żonę:

-
#humor #kawal #suchar

Fachowcy z Ukrainy przyjechali na gospodarstwo do Irlandii wymalować facetowi dom. Jako, że byli z Ukrainy mieli w zwyczaju przed robotą chlapnąć ze dwie sety, ale niestety nie mieli za co. Sprzedali więc farbę, kupili flaszkę, drugą, trzecią... i w końcu przepili wszystko. Po jakimś czasie fachowcy widząc, że zbliża się właściciel domu, resztką farby szybko wysmarowali koniowi mordę.

Właściciel się pyta:

- Dlaczego nic nie jest pomalowane?

-
#humor #heheszki #kawal

Matka miała 3 córki : Akację, Jabłonkę i Cegiełkę.

Pewnego dnia przychodzi do niej jedna córka i się pyta:

- Mamo! Mamo! A dlaczego mam na imię Akacja?

- Bo gdy byłaś mała spadł ci na czoło liść Akacji.

Po chwili przybiega druga córa i zadaje podobne pytanie.

- Mamo! Mamo! A dlaczego mam na imię Jabłonka?

- Bo gdy byłaś mała spadł ci na czoło liść Jabłoni.

Na