Nie byłeś w Australii, a mimo to wierzysz w to, że ona istnieje
@Shmoikel: Nie wiem, czy żartujesz, czy nie. Nie ma czegoś takiego jak "wiara w Australię". Jest za to "wiedza, że kontynent Australia istnieje". Nie muszę tam być, bo wystarczą mi dowody - mapy, zdjęcia, zdjęcia satelitarne itd. Oczywiście, zanim coś zostało poparte dowodami, musiała być jakaś teoria, hipoteza, ale to wciąż nie to samo, co wiara.
Jeśli ktoś przekonałby Cię, że za 5 lat dostaniesz 100 milionów $, to teraz nie cieszyłoby Cię 15k wypłaty co miesiąc, tylko ograniczyłbyś się do pracy takiej, aby przeżyć i za dużo się nie narobić. Rozwój, nauczenie się czegoś nowego, szukanie lepszej pracy - to nie miałoby sensu.
Jako ateista teraz bardziej doceniam życie - pojawiło się więcej optymizmu, wiem, że wszystko to co
no tak z tą apostazją jest. W praktyce nic nie daje.
Jak ktoś ma wierzącą rodzinę, to może dokonać apostazji po to, aby mu później katolickiego pogrzebu nie zrobili. Wiadomo, dla zmarłego to żadna różnica, ale ta świadomość przed śmiercią jest istotniejsza. Nie będzie się jakiś ksiądz śmiał nad trumną: "o taki ateista, a do kościoła przyszedł jednak, nagle bóg okazał się potrzebny, hehe".
@jan_zwyklak: Jakbyś się urodził w Sosnowcu i przyszedł do urzędu, że nie chcesz być sosnowiczaninem z urodzenia i chcesz usunąć ten fakt ze swojego życiorysu, to urzędnik też by Ci powiedział, że tak się nie da. Podobnie rozwód nie czyni Cię z powrotem kawalerem. Pogódź się z tym. Możesz jeszcze być racjonalnym ateistą, bez przedrostka "gimbo", ale przestań wojować z faktami.
KKK 533 Życie ukryte w Nazarecie pozwala każdemu człowiekowi jednoczyć się z Chrystusem na najbardziej zwyczajnych drogach życia:
Nazaret jest szkołą, w której zaczyna się pojmować życie Jezusa: jest to szkoła Ewangelii... Najpierw lekcja milczenia. Niech się odrodzi w nas szacunek dla milczenia, tej pięknej i niezastąpionej postawy ducha... Lekcja życia rodzinnego.Niech Nazaret nauczy nas, czym jest rodzina, jej wspólnota miłości, jej surowe i proste piękno, jej święty i nierozerwalny charakter... Przykład
Katecheta katolicki próbuje wytłumaczyć jaka jest istota nauki o Trójcy Świętej. Pan nauczyciel usiłuje się odwoływać do różnych fałszywych analogii z dziedziny fizyki czy biologii, przy okazji dowodząc, że nie rozumie podstaw tych rodzajów wiedzy. Katecheta w swoim nauczaniu nie próbuje trafiać do rozumu i logiki, za to chce przekonać słuchaczy za pomocą wielokrotnych repetycji, które często zahaczają o tautologię (masło maślane). Stosowanie różnych zawiłych argumentów jest ewidentnie
Trójca nie jest Bogiem, o którym uczy Biblia. Nie znajdziemy w Piśmie Świętym nauki o jednym Bogu w trzech osobach, nauki o współistotności Syna z Ojcem czy nauki o równości rzekomych trzech osób Ojca, Syna i Ducha Świętego.
KKK 121 Stary Testament jest nieodłączną częścią Pisma świętego. Jego księgi są natchnione przez Boga i zachowują trwałą wartość (Por. Sobór Watykański II, konst. Dei verbum, 14). ponieważ Stare Przymierze nigdy nie zostało odwołane.
KKK 122 Istotnie, ekonomia Starego Testamentu była przede wszystkim ukierunkowana na przygotowanie przyjścia Chrystusa, Odkupiciela świata. Chociaż księgi Starego Testamentu zawierają także "sprawy niedoskonałe i
Katechizm Poręczny - audycja radiowa, w której znany kaznodzieja udziela odpowiedzi na nurtujące słuchaczy pytania. Na stronie najnowsze i archiwalne wydania, ponadto konferencje i wykłady, nie tylko księdza Piotra. Liczę na dojrzałe podejście - najpierw warto posłuchać, później dopiero oceniać ;)
To jest żenująca wizja katolickiego kraju, w którym straszy się, że kilkanaście milionów Polaków chodzi w stanie grzechu ciężkiego, bo oddali głos nie tak, jak ktoś sobie życzył - abp Józef Życiński
"Człowiek po to jest stworzony, aby Bogu, Panu naszemu służył, czcili go i kochał." Dodaje propo dzisiejszej burzy ateiści-katolicy. Myślę, ze ciekawa lektura ukazująca egoizm boga.
Długie, poważne, lecz warto przeczytać. Autor, katolicki publicysta, świetnie rozumie, dlaczego kościelne nauczanie o seksualności stało się dzisiaj kompletnie absurdalne.
@AnonimoweLwiatko: do samotności są powołani