Kiedyś dużo siedziałem na joemonsterze, a potem przerzuciłem się na mirko, ale nadal czasem odwiedzam joe i każdorazowo śmiecham z tego, że tam wszystko pojawia się później niż na wykopie.
Randka - myślisz sobie. W końcu powiedziała „tak” i zgodziła się na wspólny wypad do uroczej knajpki. Zamówisz zaparzoną w uroczym imbryczku herbatę jaśminową i przez cały wieczór będziesz wpatrywał się w te jej wielkie, piękne oczy. W tym momencie przychodzi rzeczywistość i z rozmachem godnym Gołoty wali Cię sierpowym w ryj. Na spotkanie Twoja luba przybywa w towarzystwie najlepszej psiapsióły. A na co liczyłeś? Na romantyczny wieczór przy imbryczku?
To nie tak kotku, ty mnie nie rozumiesz, ja tylko chciałam sprawdzić czy ty jesteś tym jedynym. Tylko dlatego kochałam się z tamtym. On dla mnie nic nie znaczy, jak uprawialiśmy seks to nic do niego nie czułam. Zrozumiałam że z tobą jestem szczęśliwa, zrobiłam to dla nas. Co? Nie waż się na mnie podnosić głosu! Nie krzycz! Zrobiłam to dla nas, teraz że nasz związek jest mocniejszy, bo wiem że
@-18: Najbardziej chodziło mi o same organy. Nigdy nie mogę wyjść z podziwu patrząc na takich człowieków- pająków – każda ćwierćkula mózgu niezależnie kieruje każdą kończyną
http://joemonster.org/art/25979/Dziewczyny_marzen