• 4
Miraski, co ja o-------m XD Zapomniałem, że wracając z mieszkania do domu rodzinnego powinienem wziąć normalne buty, a nie tylko takie do biegania. Efekt? Jutro idę na egzamin w niebiesko różowych butach asicsa i krótkich spodenkach, bo nic innego do tego nie da się ubrać (dresu przecież nie ubiorę XD), ale będzie inba :X

#studbaza #egzamin #heheszki #inba #truestory
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mame mówi "zrób siostrze obiad bo jutro wyjeżdża i będzie miała mało czasu żeby zjeść". I teraz myślę co o-----ć xD Kupić jakąś kałamarnice? Ślimaki? xD

#gzw #inba
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mateosz: straciłem na lurkowanie 5 lat życia i już tego nie zmienie. nie jestem nie wiadomo kim, takich jak ja jest więcej ale ja mam ochotę to wszystko opisać i pokazać innym w jak bardzo specyficzny sposób można sobie egzystować. Widząc twoje podpiekanie zaczynam myśleć o wydaniu książki "POLSKIE SZONY - SZOKUJĄCA SPOWIEDŹ ANONA" i będę ją promował w dzień dobry tvn.

@theworldismine: no co ty nie powiesz
  • Odpowiedz
@Luxik: Dlatego ja jak piszę coś długiego to co jakiś czas klikam Ctrl+A i Cfrl+C. Zajmuje to dosłownie sekundę, a w razie czego mam tekst w schowku :)
  • Odpowiedz
Uwaga daje przepis na prosty trik "magiczny", który nie jest gównem i nie potrzebujesz do jego wykonania niczego poza rękami i 2 osobami chętnymi.

1. Bierzesz najlepiej chłopaka z dziewczyną

2. Mówisz, żeby się ustawili naprzeciwko siebie w odległości ~3m

3.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

hehe podrywam laske w przedziale a jakiś stulejarz obok złapał buraka i fapuje do telefonu lol xD #inba
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@elsaper: Ta Grażyna to jakaś partyjna była. Ja wciąż pamiętam, jak szynkę udawało się załatwić góra dwa razy w roku na święta. Pierwszy raz na oczy zobaczyłem pomarańczę w wieku kilku lat, podobnie banana. Były problemy z zakupem cukru, jajek, kawy, mięsa, słodyczy (za wyjątkiem landrynek), butów, jakichkolwiek sprzętów domowych. W stanie wojennym to już zupełna zgroza.

Nam i tak było nieźle, bo mieliśmy pralkę odkąd pamiętam. Dzisiaj nikt sobie
  • Odpowiedz