
Herm1t
Taka mnie naszła refleksja. Frank tyle mówił o władzy i pozycji, a jak został prezydentem to każdy miał go za śmiecia. Społeczeństwo uważało, że nie miał zdolności przywódczych, niby był prezydentem, ale kongres i władze partii miały go w dupie i traktowały jak śmiecia, nawet gówno dziennikarze w swoich programach śmiali mu się w twarz, a jak dzwonił w sprawie funduszy do ludzi, to też mieli na niego #!$%@? pomimo, że przecież
- konto usunięte
- Cronox





































