Niestety, w tym roku nie ma co czekać na płytę U2. Trzeba czekać co przyniesie rok 2015.
Tymczasem zabieram was tam gdzie ulice nie mają nazw a konkretnie do inspirowanej najpopularniejszym albumem w historii U2 miejsca zwanego Joshua Tree o tej samej nazwie (Death Valley - USA).
Z dedykacją dla #tfwnogf bo kto nie chciałby zabrać swoją drugą połówkę życia w takie miejsce?
Down by the Riverside ... czyli #standardmuzycznynadzis ...czyli wycieczka po wykonaniach/kowerach (najlepszych, najgorszych a czasem wręcz kuriozalnych) utworów uważanych za standardy muzyki rozrywkowej
Jako że siłownia w mojej miejscowości to bardziej pomieszczenie z kilkoma maszynami, to jak ktoś jest sam to sobie często puszcza muzykę z telefonu żeby nie było zbyt nudno. Wiele razy już leciały rapsy, czy electro, ale żeby ktoś słuchał #gospel to już lekka przesada :D. Chyba połowę pierwszego mixtape przesłuchałem bo cały czas ziomek miał włączone na telefonie. W dodatku jego zdziwienie kiedy zapytałem się czy
Kawałek o mnie