Mirasy mam jutro wolne i postanowiłem zaatakować giewont. Ile się tam idzie mniej więcej z kuźnic, wystarczy że wyjdę o 10? Aha i czy bez raczków da radę? Bo nie mam gdzie wypożyczyć a nie uśmiecha mi się płacić 150 zł za kawałek druta.

#tatry #turystyka #giewont #zakopane
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pandagata: Żal byłoby nie dotrzeć nad Czarny Staw Gąsienicowy albo jak lubisz wielkie kopy to w Tatrach Zachodnich jest super górka Grześ, idziesz na niego z Chochołowskiej.
  • Odpowiedz
@NickciN Jak to cię powstrzymuje żeby jechać to mam dla ciebie złą wiadomość: nie pojedziesz nigdy. Masz kasę i czas, a i tak znalazłeś jakąś błahostkę przez którą nie jedziesz. Nawet jakbyś miał słuchać gderania przez miesiąc to warto.
  • Odpowiedz
To jest straszne jak ludzie idą w góry! Nie zdają sobie sprawy z zagrożenia!
Ja wchodziłem w zeszłym roku na Giewont, lipiec, skwar, wszyscy w krótkich spodenkach, japonki, klapki, małe dzieci - koszmar!
Ja jedyny byłem przygotowany: dwa czekany, raki, profesjonalna odzież, specjalistyczny mocno spłaszczony namiot (żeby opierał się wiatrom), butle z tlenem - najgorsze były te ich drwiące spojrzenia ignorantów.
A przecież to GÓRY i wszystko może się zmienić w sekundę! Wejście podzieliłem na
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@starskaj: A może powinien pomyśleć wcześniej jako odpowiedzialny pasterz i zawczasu zawrócić owieczki idące na r--ź jak wystąpiły symptomy zagrożenia. Po drugie jak by go bezpośrednio piorun trafił to tylko popiół by został zapewne.
  • Odpowiedz