W zimie (czyli od dzisiaj) często grzejemy w mieszkaniu gazem - w sensie odpalamy kuchenkę gazową w kuchni na 1-2 palnikach na maksa, i w ten sposob nagrzewamy pol mieszkania. Kaloryfery jeszcze nie grzeją, więc to jest jedyna metoda, żeby trochę ogrzać to mieszkanie.

Naszło mnie ostatnio na rozkminę, co w wypadku, gdy płomień będzie mały i zgaśnie od np dużego podmuchu wiatru, a gaz dalej się będzie ulatniał?

No właśnie. Przydałby się jakiś
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MojeTrzecieKonto: No właśnie tak się zastanawiałem, czy ktoś jeszcze tak robi, czy tylko mi się przejęło tak po starszych osobach w rodzinie :P

W każdym razie dzisiaj tak pizga, że nie ma innej opcji. Farelek żadnych nie mam, kaloryfery zimne, a ja siedzę w grubych skarpetach, koszulce termicznej, bluzie i dresie przed kompem.

  • Odpowiedz
@Kejran: Butla się różni bo w tej domowej jest pobierany gaz odparowujący w butli z samej góry a butla z widlaka ma pobór jak samochodowa butla LPG czyli jest rurka pobierająca gaz ciekły z dna.
Jak puścisz gaz ciekły do kuchenki to może zmienić się w miotacz ognia gdy ciekły gaz odparuje przy palnikach.

@Bahupl: Można poziomo tylko tak aby ta rurka nie pobierała ciekłego gazu czyli odwrotnie
biskup2k - @Kejran: Butla się różni bo w tej domowej jest pobierany gaz odparowujący ...

źródło: comment_InHlttHbgfq0MJsQQ2rAnqSHUAQtliG9.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Jest tu jakiś Mirek gazownik? Mam chyba jakiś problem przy kuchence gazowej a dokładnie reduktorze ciśnienia butli. Po odpaleniu gazu wydobywa się z niego takie "pukanie". Reduktor uszkodzony czy za wysokie ciśnienie w butli? Mogę spokojnie robić obiad czy wylecę w powietrze? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#gaz #gazownictwo
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach