Życie to przebiegła bestia. 7 lat temu rozstałem się z kobietą, bo nam zwyczajnie nie szło. Nie pasowaliśmy do siebie, do życia ze sobą na co dzień. Okazało się, że jednak #friendzone będzie dla nas najlepszym rozwiązaniem, bo miło się spędzało nam razem czas, ale nasze zainteresowania nie sprawiały, że można to pogodzić. Jeszcze 2 lata się spotykaliśmy, ona ze swoim nowym chłopakiem, ja ze swoją obecną do dziś kobietą
Słuchajcie mirki mam śmieszną historię, jednocześnie też problem. Mojej mame zniszczyła się ładowarka sieciowa (nadepnąłem po pijaku jak była podłączona, cudem przeżyłem a ma pretensje XD). Musiałem jej odkupić nową, zamówiłem jakieś coś z allegro i przyszło, moja mama podłącza do prądu a tu, uwaga, komunikat 'Podłączono do komputera'. NO WTF XD moja mama z technologią nie jest za pan brat i się pyta 'A to ja mam
jakiś tydzień temu napisałem tu komuś, że czasem warto zerwać znajomość, zamiast ciągle być do dyspozycji dziewczyny, gdy ta czegoś chce (np. żeby ją podwieźć), bo wpada się wtedy w wieczny friendzone. dyskusja wtedy była, że kobiety bezwzględnie to wykorzystują, bo im z tym wygodnie i nabija punkty atencji.
podałem swój przykład, że właśnie, wkurzony taką sytuacją, ale całkowicie spokojnie, odmówiłem lasce grzecznie kolejnej przysługi. napisała wtedy "to chyba przestanę się do
Ja p------e mireczki, co to się ostatnio o------o to ja nawet nie. #coolstory
Mój #niebieskiepaski pojechał na #woodstock. Oprócz stałej grupki naszych znajomych poznał tam trochę nowych twarzy w tym jedną laskę nazwimy ją roboczo Malwina. Wszyscy sobie pośmieszkowali te kilka dni, mój niebieski wrócił do domu, umył się z tego całego brudu, opowiedział jak było i takie tam. Parę dni później zaczęła się inba ( ͡° ͜ʖ