Raport na ten tydzień. Jak to zazwyczaj bywa, zdarzały się lepsze i gorsze momenty, ale ostatecznie chyba było okej. Nie chcę mi się dziś pisać więc to tyle słowem wstępu.
Dziś ogólnie mi się nie chcę pisać więc będzie to skondensowana w stosunku do poprzednich forma. Prawie wszystkie bazowe założenia udało mi się wypełnić a część a tych aktywności robiłem nawet więcej razy lub więcej czasu od założonego celu. W związku z
#pepe #frenpill Ehh, Chop wrócił o 6 rano z kołchoztransu, spał do 12 i poszedł na łowy do Lidla, bo niby jakaś bluza przeceniona mocno, to Chop by se do kołchozu kupił, ale nie znalazł i tyko zmarnował na to półtorej godziny. Potem wrócił do domu na 30 minut i siem zorientował, że jutro sklepy zamknięte i pojechał jeszcze raz na zakupy takie normalne, co by je se
Humor typu zły a trzeba pracować i jeszcze zakupy zrobić po robocie gdyż jutro święto a w niedziele sklepy zamknięte przez komunistyczną władzę. Ja tym czasem rozłożyłbym się pod kocykiem i oglądał Władcę Pierścieni. #frenpill
#przegryw czuje dobrze rzabka, dziś bez ataków natręctw, wiele pomniejszych odpartych, i łaska Boża, jak to mówią Spokój, cisza i melisa, dobranoc do 5tej elo #frenpill
@PapiezPolak937: Było dupczone wiercone nitowane. Ja się nie zgadzam z tym, że to automatycznie oznacza wyjście z przegrywu, ale większość osób tak uważa więc nie chciałbym ani nikogo denerwować ani próbować być częścią społeczności, która mnie nie uznaje.
@Mlody_jeczmien: easy peasy. Idź spędzić noc (lub kilka) w lesie z tylko tym co ci się zmieści w kieszeniach od spodni. Jak przeżyjesz i wrócisz, to będziesz wiedział, że wszystko czego myślisz, że potrzebujesz to tylko luksuswoe zachcianki.