@loginnawykoppl:

jak ktoś ma magicala na czarnej to zapewne nie zauważył poprzedniego wpisu o Marksie. Nie pomyślałem o tym jak tagowałem, a z tego co słyszę i widzę po stosunkowo małej dawce atencji, to chyba częsty scenariusz.


Gdyby mi ktoś powiedział, że istnieje możliwość ujrzenia Twojego wpisu pod tak patologicznym tagiem to bym mu powiedział, żeby się podzielił towarem.

Ale że nudno w pracy to wielkie dzięki, mam nie jeden
  • Odpowiedz
@loginnawykoppl: robisz jeden z moim ulubionych tagów na wypoku, fajnie że chce Ci się tłumaczyć różne zagadnienia filozoficzne. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

BTW, znasz może jakieś pozycje książkowe, które byłaby wstępem do prawa dla laika? aby można było zrozumieć co to prawo rzymskie, cywilne, dlaczego kraje anglosaskie mają common law i co z tego wynika dla prawodawstwa i obywateli itp.?
  • Odpowiedz


@SerCheddar: ten?

Siedzi dwóch sędziów w pokoju. Wpada adwokat, do jednego krzyczy: Pies pana żony pogryzł psa mojej żony. Psa trzeba było operować, żona ataku dostała, albo zapłaci mi pan 10 tysięcy, albo składam pozew. Sędzia pomyślał chwilę, wyjął dziesięć tysięcy, zapłacił, adwokat wyszedł. Na to drugi sędzia pyta: Ty, czemu zapłaciłeś? Nie masz ani żony, ani psa. Na to sędzia odpowiada: Sam wiesz, sprawa do sądu trafi, różnie może
  • Odpowiedz
@loginnawykoppl:

Niestety, Arystyp zawarł w swej filozofii furtki do rychłego samozaorania. Największą było chyba to, że za przyjemność uważał tylko to, co dzieje się w chwili obecnej, nie doceniał przyjemności z przeszłości i przyszłości. Nie było w tym rozumieniu miejsca na znoszenie małego cierpienia w imię przyszłych wielkich przyjemności. Mając do wyboru iść na flaszkę z kolegami a popracować, Arystyp bezwzględnie kazałby mi iść na flaszkę.


Tak strasznie brakuje mi
  • Odpowiedz
Jak ma się to do epikureizmu, który, o ile pamiętam, też opierał się na poszukiwaniu szczęścia w przyjemności?


@sturmkampfflugzeug: różnica jest przede wszystkim w podejściu do samej przyjemności. Epikur widział przyjemność w samym braku cierpienia, przez co jego hedonizm był znacznie bardziej "skromny". Sam Epikur miał zepsuty żołądek i prowadził raczej spokojny tryb życia, zdecydowanie inaczej niż Arystyp.
  • Odpowiedz
Sokrates: największy troll starożytnej Grecji

Jak powszechnie wiadomo, najprostszą metodą zdobycia atencji w internecie jest trollowanie. Jest to jednak działalność ryzykowna, gdyż może zakończyć się zdobyciem bana. Te uniwersalne prawdy znaleźć już można na długo przed powstaniem internetów, zalewających nas codziennie kolejnymi, tanimi bajtami.

Jednym z takich wybitnych trolli był Sokrates, który swoją działalność przypłacił życiem, zmuszony przez w---------h Ateńczyków do wypicia kielicha trucizny.

Trolling
loginnawykoppl - Sokrates: największy troll starożytnej Grecji

Jak powszechnie wia...

źródło: comment_PlUBfoXTZyvQo5OQH8OgJ4wBATpyFhn4.jpg

Pobierz
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chodził więc po rynku i mówiąc o swej niewiedzy zaczepiał niczym natrętny ankieter przechodzących Ateńczyków, by wyjaśnili mu różne rzeczy. Ci, zadowoleni odpowiadali mu, kręcąc tym samym na siebie bata. (...)

Jego oponentom nigdy nie udało się obronić własnej racji.


@loginnawykoppl: Faktycznie, troll. Ale inteligentny i przydatny, bo zmuszający mózg do wysiłku, a przy tym nie łamiący (chyba) demokratycznego regulaminu. Jakbym był ateńską moderacją, to bym mu konta nie usuwał
  • Odpowiedz
Chyba największym trollem to był jednak Diogenes


@avalid: Diogenesa ktoś porównywał do punka, chociaż faktycznie akcja z kurczakiem to był niezły troling. Dla tych co nie znają:
Platon był strasznie zadowolony ze swojej definicji człowieka: "jest to nieopierzona istota dwunożna", na co Diogenes przyniósł mu oskubanego kurczaka i się spytał, czy to też jest człowiek według niego xd
  • Odpowiedz
Jako, że tag #filozofiadlajanuszy ma już blisko 1100 obserwujących, co przebiło moje oczekiwania kilkukrotnie (już pomijam w jak szybkim czasie do tej liczby dobiliście) postanowiłem wyjść z ofertą skierowaną do tych którzy prowadzą normalne ży.... tzn. do tych, którzy nie mają konta na elitarnej stronce ze śmiesznymi obrazkami ( ͡º ͜ʖ͡º)

W związku z powyższym, od kilku dni działa profil "Filozofia dla januszy" na Facebooku

Zachęcam do lajkowania, bo
loginnawykoppl - Jako, że tag #filozofiadlajanuszy ma już blisko 1100 obserwujących, ...

źródło: comment_ViBxl9XDPogkGzjKoen73RM1Su1fbybx.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wniosek: Elektra nie zna tego, kogo zna.


@loginnawykoppl: IMO to trochę bez sensu. Raczej bym powiedział, że Elektra nie wie, czy zna tego człowieka. Równie dobrze by można zaknąć kogoś w pokoju i kogoś z zewnątrz pyta, czy zna osobę w środku. Nie wiadomo czy zna, bo ma za mało danych, aby to stwierdzić. W normalnych okolicznościach Elektra, by powiedziała, że nie ma pojęcia KTO jest pod kocem. Ale są
  • Odpowiedz
Nie każdy człowiek jest wykopkiem, więc Twoje rozumowanie, które podałeś za przykład, jest błędne ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@mohabe: nigdzie nie napisałem, że każdy człowiek jest Wykopkiem ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz
Na pierwszy rzut oka jest to jawne lizodupstwo wobec Stalina, lecz jeżeli przeczyta się go nie od góry do dołu, ale od prawej do lewej, to otrzymamy zupełnie inne znaczenie.


@loginnawykoppl: od lewej do prawej
  • Odpowiedz
Le Corbusier i Unité d'Habitation, czyli ojciec i matka wszystkich bloków

Guwniaki krzyczące „mame, podaj picie”, filujące z okna sąsiadki-emerytki, subkultura blokersów i wiele, wiele innych ciekawych zjawisk nie powstałoby, gdyby nie istniały bloki mieszkalne. Serwerownia Wykopu mieści się co prawda w zadłużonej poznańskiej willi, ale znaczna część Wykopowiczów (w tym ja) w blokach ulokowała swoje piwnice, więc także dla nas jest to kwestia naprawdę istotna. I tak naprawdę nie byłoby jej, gdyby
loginnawykoppl - Le Corbusier i Unité d'Habitation, czyli ojciec i matka wszystkich b...

źródło: comment_zyRsHUY2ZvmraN9jdajUquZ8aGnwx9jF.jpg

Pobierz
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@voor: Architektura to przede wszystkim funkcja, a z tą u Le Co zawsze było słabo, bo on głównie bawił się formą. Villa Savoy, którą pokazałeś też była funkcjonalną padaczką, a po pewnym czasie sam projektant przyznał, że nie da się niej mieszkać.
Nie dość, że przez dziwną formę prace się przedłużyły, budżet został mocno przekroczony, to przez niezbyt dobre dobranie materiałów od zawsze były problemu z użytkowaniem tego budynku.
Płaski
  • Odpowiedz
Tales z Miletu, czyli co uczyniło pierwszego filozofa... filozofem?

Gdy narodził się Tales z Miletu, którego uważamy za pierwszego filozofa, Piramida Cheopsa miała prawie 2000 lat.

Dwa tysiące lat pytań „jak żyć panie faraonie?”, dwa tysiące lat klęsk i urodzajów, wojen i pokoju, zdrowych synów i chorych córek, miłości, nienawiści, śmiesznych psów i równie śmiesznych kotów.

I
loginnawykoppl - Tales z Miletu, czyli co uczyniło pierwszego filozofa... filozofem?
...

źródło: comment_aaNckZLDUvhlfNxo0VZMttC7evI75ktf.jpg

Pobierz
  • 35
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ewentualnie gdybyś mógł podrzucić jakieś książki, artykuły o filozofii dla nie-filozofa?


@Domowik: tylko proszę się nie śmiać: Jerzy Pilikowski, Filozofia w Gimnazjum

Jest to przewodnik dla nauczycieli gimnazjum, ale bardzo w prosty sposób jest tam wyłożone kilka podstawowych kwestii + syntetyczny przegląd poglądów filozoficznych od starożytności aż do XX wieku. A przede wszystkim jest tam bardzo dobrze opracowana biografia, w efekcie czego można poszukać bardziej rozwiniętych pozycji (ale dalej będących na poziomie
  • Odpowiedz