Wobec Twojej tezy o alternatywie, zadałem pytanie co racjonalnego widzisz we wprowadzaniu systemu, który jest utopijny (co pokazuje szereg przykładów z historii, nawet tej najnowszej), niemoralny (bo szlachetne idee o "równości" sprowadzane zostają do grabieży własności na cele karmienia rozbudowanego aparatu biurokratycznego rzekomo zajmującego się tym rzekomym "wyrównaniem" - i to też pokazuje historia) i którzy nieuchronnie prowadzi do zniewolenia na każdej płaszczyźnie życia.


Cały marksizm ma charakter planistyczny, jest oparty na
  • Odpowiedz
nsfw
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zawsze mam bekę jak się słucha, że facet to musi być wysoki, umięśniony, ale nie za bardzo, inteligentny, zaradny (a co za tym idzie - bogaty), ma organizować czas kobietom, jakieś wyjazdy, czasem być romantyczny. Kobiety wymyślają z 20 takich cech, a ja się zastanawiam co one mają do zaoferowania wzamian XD siedzi taka bez hobby, żadnych zainteresowań, jedynym celem dnia jest wzięcie jednego ze stu kremów z drogerii wyjaśniając to argumentem
  • 114
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RageKage: to, że trafisz na złotą rybkę wśród stada karpii wcale nie znaczy, że ja nie mam racji, ogromna większość kobiet nie ma nic do zaoferowania, wcale nie zmniejszając swoich wymagań :-)
  • Odpowiedz
@Aleksander_Newski: Feministki też się różnią. Feministą nigdy nie będę, co nie oznacza, że trzeba od razu kobietę tak zadeklarowaną skreślać jako oszołomkę.

Podobnie jak z wegetarianami ;). Moja dobra przyjaciółka nie je mięsa z powodów ideowych ale nie wiedziałem o tym dopóki nie zauważyłem, że zawsze gotowała mi jarskie żarcie. Okazało się, że mięso je tylko jeśli ktoś ją częstuje, bo nie chce wymuszać na innych zmiany nawyków żywieniowych i
  • Odpowiedz
@scyth: A co wg tej grafiki jest nie tak? Wiadomo od zawsze, że pewne krzywdzące wzorce dotyczą obu płci. Nikt nigdy nie twierdził, że ten problem dotyczy tylko kobiet :)
  • Odpowiedz
@yokometal: "Sometimes yes doesn't mean yes" - sądzę, że chodzi o sytuację, gdy kobieta nie ma odwagi powiedzieć "nie" i godzi się na rzeczy, na które wewnętrznie nie ma ochoty się zgodzić, bo czuje się np. zdominowana albo ma niezdrowe poczucie winy. W tym sensie feminizm jest potrzebny, bo uświadamia kobietom ich prawa i to, kiedy mają prawo powiedzieć "nie".

To wbrew pozorom całkiem logiczne :)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach