Kolejna wizyta u azjatyckiej divy zaliczona. Inne miejsce niż ostatnio. Była mała, ciasna i fajnie stękała. Mówiła że jest z Japonii ale na 99% Chinka. Podobała jej się moja kutanga. Robiąc mi masaż po akcji, zachwycała się też mówiąc: Your skin is so white. Beautiful! xD
Za to kocham azjatyckie divy. Europejkom to nawet za pieniądze nie chce się udawać.
Na 40 urodziny w 2026 planuję wyjazd do Tajlandii żeby się zabawić.
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@tomwick55: tak, o tą mi chodziło. BTW wkurza mnie, że coraz więcej div oferuje tylko loda w gumie lub chce dopłaty za loda bez gumy. Lód w gumie? To już lepiej sobie ręka zwalić.
  • Odpowiedz
@xionc0586: Możesz sobie tak gadać ale w PL azjatek praktycznie zero i to od lat. Raz na jakiś czas się trafi ale 'na chwilę' a komu chce się codziennie X razy odświeżać ogłoszenia.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: albo w sumie odniosę się do kwestii płacenia - jak się spotyka dwoje biedaków, którzy muszą się zrzucać na koszty życia to wiadomo, że we dwójkę wychodzi taniej. Ale jak zarabiasz więcej od kobiety (Ty 25k, ona 5) i ją musisz podciągać do swojego lifestyle to już zaczyna wychodzić to drożej w przeliczeniu per wbicie niż divy, nie mówiąc o średnich biznesmenach czy milionerach, których sam kokainowy nałóg żony
  • Odpowiedz