159 686,60 - 13,15 = 159 673,45
Wczoraj najwcześniejsy start w życiu, dziś jeden z późniejszych - rzadko kiedy w dniu roboczym zdarza mi się pobiec o wpół do 6 :) Ale za to jak pospałem! Po raz pierwszy od dawna ponad 7 godzin :)
W ramach dalszego luzowania się - bieg bez pośpiechu (5:08) i na spokojnym pulsie (144). Standardowa trasa 13km - niby dziś wtorek i miałem robić podbiegi, ale leń wygrał
Wczoraj najwcześniejsy start w życiu, dziś jeden z późniejszych - rzadko kiedy w dniu roboczym zdarza mi się pobiec o wpół do 6 :) Ale za to jak pospałem! Po raz pierwszy od dawna ponad 7 godzin :)
W ramach dalszego luzowania się - bieg bez pośpiechu (5:08) i na spokojnym pulsie (144). Standardowa trasa 13km - niby dziś wtorek i miałem robić podbiegi, ale leń wygrał




W końcu jakiś bieg po 2 dniach przerwy. Wystartowałem rekordowo późno, koło 5:45 i trzeba było drastycznie skrócić trasę - wyszło niecałe 8 km. Tempo takie sobie jak na krótki dystans - 5:56:km. Pogoda fajna, ale temperatura ledwo 3° - krótkie ciuchy jeszcze wystarczają, ale muszę zacząć biegać w rękawiczkach bo dłonie marzną :)
Pięknie było widać Wenus i poniżej Jowisza.
#sztafeta
źródło: comment_l9kfU611rXuucVtjQGdCJaG8N174jVSO.jpg
Pobierz