158 911,57 - 7,95 = 158 903,62

W końcu jakiś bieg po 2 dniach przerwy. Wystartowałem rekordowo późno, koło 5:45 i trzeba było drastycznie skrócić trasę - wyszło niecałe 8 km. Tempo takie sobie jak na krótki dystans - 5:56:km. Pogoda fajna, ale temperatura ledwo 3° - krótkie ciuchy jeszcze wystarczają, ale muszę zacząć biegać w rękawiczkach bo dłonie marzną :)
Pięknie było widać Wenus i poniżej Jowisza.

#sztafeta
enron - 158 911,57 - 7,95 = 158 903,62

W końcu jakiś bieg po 2 dniach przerwy. Wysta...

źródło: comment_l9kfU611rXuucVtjQGdCJaG8N174jVSO.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

159 686,60 - 13,15 = 159 673,45

Wczoraj najwcześniejsy start w życiu, dziś jeden z późniejszych - rzadko kiedy w dniu roboczym zdarza mi się pobiec o wpół do 6 :) Ale za to jak pospałem! Po raz pierwszy od dawna ponad 7 godzin :)
W ramach dalszego luzowania się - bieg bez pośpiechu (5:08) i na spokojnym pulsie (144). Standardowa trasa 13km - niby dziś wtorek i miałem robić podbiegi, ale leń wygrał
enron - 159 686,60 - 13,15 = 159 673,45

Wczoraj najwcześniejsy start w życiu, dziś j...

źródło: comment_agCZs3GqoPwENd1jIxFkIZ0Fy47DamRm.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A. Kiedyś próbowałem. Nie przypadł mi do gustu.


@raven66: a czym Ci podpadł? Bo wydaje mi się bardziej ergonomiczny od konkurencji i "więcejdający" w darmowej wersji :)
  • Odpowiedz
@enron: Już i tak nie pamiętam, bo to było dobre 3 lata temu.
Testowałem wszystko co było na rynku - płatne, niepłatne.

Potem i tak kupiłem Suunto, więc już apki mnie zupełnie grzały.
Robię tylko automatyczną synchronizację z Movescount na Endo i na Stravę.
  • Odpowiedz
159 847,87 - 17,05 = 159 830,82

Relaks pod krwawiącym Księżycem :)
Tak, udało się. Budzik z timeoutem na 04:10 już o 4 uznał że jestem gotów. Pozbieranie ciuchów z suszarki, napełnienie bidonów, dyskusja z kotem czy właściwie chce wychodzić... i tak o 4:23 wybiegłem. Nigdy tak wcześnir nie biegałem i za szybko tego nie powtórzę - ale mimo niecałych 7 stopni pozostałem w samych krótkich ciuchach :)
Bieg bardzo relaksacyjny, co widać po tempie
enron - 159 847,87 - 17,05 = 159 830,82

Relaks pod krwawiącym Księżycem :)
Tak, udał...

źródło: comment_Mr2DYhOlpzF0jPFyXBRoeNIdIp4KQHKQ.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Najwidoczniej to musi zależeć od organizmu człowieka bo jak śpie mniej niż 8h to jestem jak zombie w pracy, a jak do tego dołożę bieganie z rana to już całkiem trup ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
  • 1
@enron: Najwidoczniej to musi zależeć od organizmu człowieka bo jak śpie mniej niż 8h to jestem jak zombie w pracy, a jak do tego dołożę bieganie z rana to już całkiem trup ( ͡° ʖ̯ ͡°)


@randall: Nie wiem co by się musiało dziać, żebym przespał więcej niż 8 godzin - może po mega intensywnym i długim dniu...
A bieganie rano paradoksalnie dodaje mi
  • Odpowiedz
160 393,16 - 13,15 = 160 380,01

Fajny kontrast do wczorajszego biegu - zamiast 12 stopni i deszczu, 10 + Słońce :) Miło było pobiec bez konieczności zakładania kamizelki odblaskowej.
Kolejny dzień biegania na luzie. Tempo 5:06, puls średni 145 - mimo górek (standardowo na tej "13" - 170m elewacji).
Jutro mocne postanowienie - bieg zaczynam 4:20, żeby o 4:40 mieć idealne warunki do obserwowania krwawego Księżyca :)

#
enron - 160 393,16 - 13,15 = 160 380,01

Fajny kontrast do wczorajszego biegu - zamia...

źródło: comment_ejhd23Hk5oJ5Hsni2CTvHUlgLjhNTJ1S.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

160 539,94 - 14,10 = 160 525,84

12 stopni, solidna ulewa przeszła w lekką mżawkę... Wymarzone warunki by pobiegać :)
Wziąłem do serca poradę @lukglo86 i pobiegłem tempem luzackim - tj. takim by nic a nic się nie zmęczyć i po biegu być gotowym do przebiegnięcia choćby i maratonu. Dla mnie to oznacza puls 130-140 - ale z racji wielu górek średnio wyszło 149bpm. Tempo też ujdzie - 5:09/km. No i takie bieganie
enron - 160 539,94 - 14,10 = 160 525,84

12 stopni, solidna ulewa przeszła w lekką mż...

źródło: comment_IsyF1sffkYmVIeLOFI1DmRoYgTgJnorY.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@enron: zawsze możesz zawrócić po 500m.


@lukglo86: jak bym nie kombinował, to wszędzie w okolicy mam albo pagórki albo drogi ze skrzyżowaniami - to i to kiepskie na interwały :) Najbardziej płaski kawałek 500m który mam do dyspozycji i tak ma różnicę poziomów 12m... No i jedyne co to właśnie pętelka wokół Zalewu Nowohuckiego - 1,25km - tylko muszę dobiec najpierw 4km :)
  • Odpowiedz
160 998,24 - 14,19 = 160 984,05

Dzisiaj bez cudów, zwykłe rozbieganie na 13km z dodatkową pętlą bo miałem nieco więcej czasu (mimo że wybiegłem o 5:14). Tempo słabe (4:56), ale biegło się w sumie przyjemnie więc nawet OK :) Równo za miesiąc półmaraton, muszę jakimś cudem do tego czasu przyspieszyć...

#sztafeta
#biegajzwykopem #bieganie #enronczlapie
enron - 160 998,24 - 14,19 = 160 984,05

Dzisiaj bez cudów, zwykłe rozbieganie na 13k...

źródło: comment_T0bZ1Un1oYszuK6wQnYidmVuKxCXu7UH.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: ja biegne 6:00 haha


@Krawwo: w zeszłe wakacje (i potem na przełomie roku) tempo mi zleciało właśnie w te okolice, nie byłem w stanie dojść do tego czym to było spowodowane... Potem ot tak jakoś przyspieszyłem i już w marcu udało mi się połówkę przebiec w 1:38. Najzabawniejsze jest to że biegnąc w tym znacznie wolniejszym tempie nie czułem tego bym biegł jakoś powoli, dawałem z siebie
  • Odpowiedz
@enron: no na jesień jazda rowerem w tych godzinach jest średnim pomysłem - wiem coś o tym bo czasami do pracy wyjeżdżam na rowerze o 4:50


@lukglo86: no niestety - ja teraz jak biegam to mam błyskającą opaskę na ramieniu i mega-oczojebną odblaskową koszulkę, a i tak mam lekkie obawy gdy z naprzeciwka jedzie auto a ja jestem po wewnętrznej zakrętu. Już nie mówiąc o tym że nawet
  • Odpowiedz
161 175,35 - 9,55 = 161 165,80

Wczoraj nie dałem rady wstać, a że squash odwołany to postanowiłem że pobiegam dla odmiany w środę. I co? I zaspałem jeszcze gorzej niż przedwczoraj - wstałem o 5:15! Nic to, zacisnąłem zęby i jakimś cudem po 10 minutach już byłem przed domem. Na standardowe 23km nie było szans, więc rzuciłem się na podbiegi (10x200m) i interwały z max. tempem (4x500m). Poszło znośnie, choć w
enron - 161 175,35 - 9,55 = 161 165,80

Wczoraj nie dałem rady wstać, a że squash odw...

źródło: comment_XbCh0jYWHMBHJxLyrs7RWeRik7jXizUW.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

161 716,66 - 8,96 = 161 707,70

Zaspałem jak diabli, wstałem o 4:50 i w połączeniu z planowanym wcześniejszym wyjściem mojej lepszej połówki do pracy trzeba było mocno zredukować planowaną trasę. Ruszyłem dopiero 5:19, w dodatku coś cieniutko szło - cały czas tempo słabsze od 5min/km... Trzeba sobie było odpuścić rozpustę w niedzielę wieczór :)
Koniec końców marne 5:02 przy niecałych 9km - porażka. Ale ważne że choć trochę sobie pobiegałem :)
enron - 161 716,66 - 8,96 = 161 707,70

Zaspałem jak diabli, wstałem o 4:50 i w połąc...

źródło: comment_JI2esqrug93JyiP4mDvBnbU4OwQx0aEk.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: niezła elewacja


@Duze_p--o: mniejsza niż zwykle, bo poleciałem krótszą trasą :) Jak biegnę standardowe 13 to jest ok. 140m, na wczorajszych rekordowych 25km nawet ponad 300m wyszło - cóż, nie bez powodu moje osiedle nazywa się Wzgórza Krzesławickie :)
  • Odpowiedz
162 066,40 - 25,44 = 162 040,96

Wczoraj pogoda nie zachęcała do biegania - co prawda nie mam nic przeciwko bieganiu w deszczu, ale niemożebnie mnie wkurza chlupotanir w butach :) Do tego wizja porządków i 3 godzin odkurzania ułatwiła moją decyzję o zrobieniu dłuższego biegu w niedzielę.
O 5 lało. O 6 przestało lać, ale "taato psytul mnie", "miauuu chce nam się żreć" i kompletowanie ciuchów sprawiło że wystartowałem dopiero grubo po 7.
Ale
enron - 162 066,40 - 25,44 = 162 040,96

Wczoraj pogoda nie zachęcała do biegania - c...

źródło: comment_C5M4QWzLTkKktqGXyKYmaoRgQQ2Dra68.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

162 553,41 - 0 = 162 553,41

Duplikat tego wpisu bo coś się pospawało w tagach wykopu (jakimś cudem nie ma go w żadnym z zawartych tagów) - a 0, bo skrypt jakimś cudem go złapał :)

Nieco się zdziwiłem dzisiaj...
Jak to we wtorki i piątki - podbiegi i interwały. Wstałem wcześnie, udało się wystartować nieźle bo o 4:57 - chwilowy rekord :) A potem się zaczęły kłopoty...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

162 564,33 - 10,92 = 162 553,41

Nieco się zdziwiłem dzisiaj...
Jak to we wtorki i piątki - podbiegi i interwały. Wstałem wcześnie, udało się wystartować nieźle bo o 4:57 - chwilowy rekord :) A potem się zaczęło...

#sztafeta
#bieganie #biegajzwykopem #enronczlapie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

162 564,33 - 10,92 = 162 553,41

Nieco się zdziwiłem dzisiaj...
Jak to we wtorki i piątki - podbiegi i interwały. Wstałem wcześnie, udało się wystartować nieźle bo o 4:57 - chwilowy rekord :) A potem się zaczęło...

#sztafeta
#bieganie #biegajzwykopem #enronczlapie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

162 564,33 - 10,92 = 162 553,41

Nieco się zdziwiłem dzisiaj...
Jak to we wtorki i piątki - podbiegi i interwały. Wstałem wcześnie, udało się wystartować nieźle bo o 4:57 - chwilowy rekord :) A potem się zaczęło...

Co 5 minut słyszę od runkeepera że mam tempo tak fatalne że nic tylko siąść i płakać - 5:34min/km, 5:36min/km... Może nie mam szczytowej formy ale żeby aż tak? Nic to, pogodziłem się i lecę dalej. Skończone
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

162 564,33 - 10,92 = 162 553,41

Nieco się zdziwiłem dzisiaj...
Jak to we wtorki i piątki - podbiegi i interwały. Wstałem wcześnie, udało się wystartować nieźle bo o 4:57 - chwilowy rekord :) A potem się zaczęły kłopoty...
Runkeeper standardowo mi co 5minut gada jak biegam. A tu co 5 minut słyszę że mam tempo tak fatalne że nic tylko siąść i płakać - 5:34min/km, 5:36min/km... WTF? Może nie mam szczytowej formy ale żeby
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

162 564,33 - 10,92 = 162 553,41

Nieco się zdziwiłem dzisiaj...
Jak to we wtorki i piątki - podbiegi i interwały. Wstałem wcześnie, udało się wystartować nieźle bo o 4:57 - chwilowy rekord :) A potem się zaczęły kłopoty...
Runkeeper standardowo mi co 5minut gada jak biegam. A tu co 5 minut słyszę że mam tempo tak fatalne że nic tylko siąść i płakać - 5:34min/km, 5:36min/km... WTF? Może nie mam szczytowej formy ale żeby
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

162 564,33 - 10,92 = 162 553,41

Nieco się zdziwiłem dzisiaj...
Jak to we wtorki i piątki - podbiegi i interwały. Wstałem wcześnie, udało się wystartować nieźle bo o 4:57 - chwilowy rekord :) A potem się zaczęły kłopoty...
Runkeeper standardowo mi co 5minut gada jak biegam. A tu co 5 minut słyszę że mam tempo tak fatalne że nic tylko siąść i płakać - 5:34min/km, 5:36min/km... WTF? Może nie mam szczytowej formy ale żeby
enron - 162 564,33 - 10,92 = 162 553,41

Nieco się zdziwiłem dzisiaj...
Jak to we ...

źródło: comment_xPoORAKoJnDZT4nhhDbFjnL0AKu45JcV.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

162 564,33 - 10,92 = 162 553,41

Nieco się zdziwiłem dzisiaj...
Jak to we wtorki i piątki - podbiegi i interwały. Wstałem wcześnie, udało się wystartować nieźle bo o 4:57 - chwilowy rekord :) A potem się zaczęły kłopoty...
Runkeeper standardowo mi co 5minut gada jak biegam. No i pierwsze 5 minut - 0,88km, 5:34min/km. WTF? Może nie mam szczytowej formy ale żeby aż tak... dawaj ostro pod górkę i z górki. Drugie 5 minut
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

162 564,33 - 10,92 = 162 553,41

Nieco się zdziwiłem dzisiaj...
Jak to we wtorki i piątki - podbiegi i interwały. Wstałem wcześnie, udało się wystartować nieźle bo o 4:57 - chwilowy rekord :) A potem się zaczęły kłopoty...
Runkeeper standardowo mi co 5minut gada jak biegam. No i pierwsze 5 minut - 0,88km, 5:34min/km. WTF? Może nie mam szczytowej formy ale żeby aż tak... dawaj ostro pod górkę i z górki. Drugie 5 minut
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

162 564,33 - 10,92 = 162 553,41

Nieco się zdziwiłem dzisiaj...
Jak to we wtorki i piątki - podbiegi i interwały. Wstałem wcześnie, udało się wystartować nieźle bo o 4:57 - chwilowy rekord :) A potem się zaczęły kłopoty...
Runkeeper standardowo mi co 5minut gada jak biegam. No i pierwsze 5 minut - 0,88km, 5:34min/km. WTF? Może nie mam szczytowej formy ale żeby aż tak... dawaj ostro pod górkę i z górki. Drugie 5 minut
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

162 564,33 - 10,92 = 162 553,41

Nieco się zdziwiłem dzisiaj...
Jak to we wtorki i piątki - podbiegi i interwały. Wstałem wcześnie, udało się wystartować nieźle bo o 4:57 - chwilowy rekord :) A potem się zaczęły kłopoty...
Runkeeper standardowo mi co 5minut gada jak biegam. No i pierwsze 5 minut - 0,88km, 5:34min/km. WTF? Może nie mam szczytowej formy ale żeby aż tak... dawaj ostro pod górkę i z górki. Drugie 5 minut
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach