181 095,27 - 11,64 = 181 083,63
Ostatnia przebieżka w tym miesiącu - trzeba się szykować do urlopu, porządnie wyczyścić i spakować buty...
Wiem że to głupie nabijanie kilometrów, ale udało się - zaliczyłem 301,1km w lipcu i nawet średnia jest ok - 4:58/km :)
Sama przebieżka by była jak każda inna, gdyby nie to że po drodze lekka mżawka zamieniła się w totalne oberwanie chmury. Kij z tym że mnie przemoczyło,
Ostatnia przebieżka w tym miesiącu - trzeba się szykować do urlopu, porządnie wyczyścić i spakować buty...
Wiem że to głupie nabijanie kilometrów, ale udało się - zaliczyłem 301,1km w lipcu i nawet średnia jest ok - 4:58/km :)
Sama przebieżka by była jak każda inna, gdyby nie to że po drodze lekka mżawka zamieniła się w totalne oberwanie chmury. Kij z tym że mnie przemoczyło,




Uff, w końcu... 4 dni bez biegania, gdyby nie dużo spacerów to by mnie chyba pokręciło.
Myślałem że nad morzem będzie lżej, płasko jak po stole... Takiego wała. W lasach przy brzegu góry i doliny, a co chwila jak człowiek sobie pobiegnie ścieżką która wydaje się być sensowna, to okazuje się że kończy się ślepo... Do tego każda leśna ścieżka potrafi nagle się zmienić w piaszczystą mordęge - jak ja nienawidzę biegać w piachu...
Koniec końców ledwo wymęczyłem to 9,5km w tempie 5:24/km. Oby jutro było lepiej :)
#biegajzwykopem #enronczlapie
źródło: comment_aB27UEanKEQ8DxOREE44MSrsuiKOEuol.jpg
Pobierz