178 920,14 - 9,50 = 178 910,64

Uff, w końcu... 4 dni bez biegania, gdyby nie dużo spacerów to by mnie chyba pokręciło.
Myślałem że nad morzem będzie lżej, płasko jak po stole... Takiego wała. W lasach przy brzegu góry i doliny, a co chwila jak człowiek sobie pobiegnie ścieżką która wydaje się być sensowna, to okazuje się że kończy się ślepo... Do tego każda leśna ścieżka potrafi nagle się zmienić w piaszczystą mordęge - jak ja nienawidzę biegać w piachu...
Koniec końców ledwo wymęczyłem to 9,5km w tempie 5:24/km. Oby jutro było lepiej :)
#biegajzwykopem #enronczlapie
enron - 178 920,14 - 9,50 = 178 910,64

Uff, w końcu... 4 dni bez biegania, gdyby nie...

źródło: comment_aB27UEanKEQ8DxOREE44MSrsuiKOEuol.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

181 095,27 - 11,64 = 181 083,63
Ostatnia przebieżka w tym miesiącu - trzeba się szykować do urlopu, porządnie wyczyścić i spakować buty...
Wiem że to głupie nabijanie kilometrów, ale udało się - zaliczyłem 301,1km w lipcu i nawet średnia jest ok - 4:58/km :)

Sama przebieżka by była jak każda inna, gdyby nie to że po drodze lekka mżawka zamieniła się w totalne oberwanie chmury. Kij z tym że mnie przemoczyło,
enron - 181 095,27 - 11,64 = 181 083,63
Ostatnia przebieżka w tym miesiącu - trzeba s...

źródło: comment_Rl5BLAJsWFxwVKLn1zCm87orP7hBxCn6.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

180 918,48 - 14,28 = 180 904,20

Spokojna poranna przebieżka na początek tygodnia. Zaskakująco chłodno po tym ciepłym weekendzie - o 5 niby było 16 stopni, ale jakoś tak zawiewało że na początku nawet mi było zimno... po pierwszym kilometrze już było OK :)
Trasa podkrakowska - moja ulubiona - i właśnie wyszło, że przyjemniej mi jest się wspiąć nawet powyżej mojego osiedla (tyle że łagodniejszą górką) niż cały podbieg pozostawiać na koniec. Ogólnie tempo wyszło 4:50, praktycznie bez zmęczenia (choć przy podbiegach puls potrafił zauważalnie podskoczyć).

Puls z reguły trzymał się w bezpiecznych granicach 130-140, ale oczywiście pulsometr dawał popalić - jakieś totalnie z rufy odczyty, dopiero po poprawieniu "biustonosza" się poprawiało :(
enron - 180 918,48 - 14,28 = 180 904,20

Spokojna poranna przebieżka na początek ty...

źródło: comment_ZLqBCcHxpwtH2Zw4rhHCKuaNji3rQntM.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

181 433,44 - 17,05 = 181 416,39

Miała być spokojna przebieżka po Makowie, Suchej i okolicach. Obudziłem się o 5... za oknem ulewa. Obudziłem się o 6 - to samo. O 7 - nadal, 8 - bez zmian... Dopiero po 9 łaskawie przestało lać.
Uznałem, że tym razem nie będę szalał z trasą jak ostatnio (15km, 460m przewyższeń) i raczej sobie spokojnie potruchtam lekko pod górkę a potem wrócę... i tak też zrobiłem.
Okazało się, że to "lekko pod górkę" załatwia większość przewyższeń - 326m. Pod górę tętno nawet w miarę trzymane w ryzach, za to jak wracałem to śmigało się aż miło, z pulsem ok. 125-135bpm. Na koniec lekko zabójczy podbieg a potem już luzik z górki, wyszło 17km w relaksacyjnym tempie 4:54. Lubię tu biegać :)
#enronczlapie
enron - 181 433,44 - 17,05 = 181 416,39

Miała być spokojna przebieżka po Makowie, Su...

źródło: comment_tXPr9SUtByitJdP89TKKqnvKWvIpwl5a.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: szkoda ( ͡° ʖ̯ ͡°) cała aplikacja jest super, ale akurat na rekordach bardzo mi zależy. Dzisiaj ją przetestuje wieczorem mimo wszystko.


@kocham_jeze: jeśli używasz endomondo, to załóż profil na runkeeperze a potem sklonuj swoje wyniki przy użyciu http://tapiriik.com/ - będziesz miał od razu historię i zobaczysz jak wyglądają statystyki dla wielu treningów :)
  • Odpowiedz
181 615,75 - 12,03 = 181 603,72

Miałem wczoraj wyjechać na działkę i dziś sobie pobiegać już w górach, niestety trochę się plany poprzesuwały i trzeba było poczłapać do Zalewu Nowohuckiego i z powrotem. Standardowo z założeniem że biegnę tak by nie mieć zadyszek i po prostu z przyjemnością się poruszać - tętno wyszło zauważalnie wyższe niż bym chciał, choć specjalnie tego nie było czuć...
Ale jutro już w końcu sobie pobiegam między Makowem a Suchą, moje ulubione rejony :)

#enronczlapie
enron - 181 615,75 - 12,03 = 181 603,72

Miałem wczoraj wyjechać na działkę i dziś so...

źródło: comment_EG4KYoP6NgRGKrxQ2uDPVcrCcKMocCZ5.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

182 089,94 - 11,03 = 182 078,91

Jakoś kiepsko dzisiaj mi szły te podbiegi i interwały - ostatnio na podobnym dniu średnia mi wychodziła w okolicach 5:00, dzisiaj 5:11... ale w ogóle jakiś lewy dzisiaj jestem. A było standardowo - dowlokłem się do bardziej stromej uliczki, potem 10x 170m w górę na 90% mocy i truchtem na dół. Na koniec jeszcze raz na górę i tam 500m na max. tempie, powrót i tak 6 razy - ale cienko szło, rzędu 4:15/km. Na koniec biegiem do domu coby przed 6 zdążyć. I tak miło że było tylko 21 stopni i bez Słońca :)
Jutro już znowu Maków i Sucha, w planach jakieś relaksacyjne 15km po górkach - choć może już bez takich wariactw jak ostatnio, bo dopiero wczoraj przestały mnie łydy boleć :)
A #runkeeper tym razem się nie postarał z wygładzaniem wykresu wysokości - na początku mu wyszło ponad 1000m, teraz 398 - a powinno być tak ze 160...

#
enron - 182 089,94 - 11,03 = 182 078,91

Jakoś kiepsko dzisiaj mi szły te podbiegi ...

źródło: comment_G5G7JR1a4myDfrHZOxqkDkK0b33Qfa7W.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

182 406,24 - 14,04 = 182 392,20

Bardzo miła poranna przebieżka w tempie relaksacyjnym, z empirycznym poznaniem efektu placebo :)
Zależało mi by się przebiec trochę dalej niż te standardowe 10km więc jakoś się zebrałem i zacząłem bieg o 4:47 :) To była dobra decyzja, temperatura już rosła ale było nadal tylko 20 stopni a ja biegnąc prosto na wschód miałem piękny widok na wschodzące Słońce - latem rzadko mi się to zdarzało...

Biegło się rewelacyjnie - tak miło, że w ogóle mnie nie zdziwiło że w kolejnych 5-minutowych komunikatach runkeepera raportowało mi 134bpm. Dopiero przy 20. minucie podczas podbiegu wydało mi się to podejrzane i poprawiłem "biustonosz" - od razu podskoczyło do prawdziwej wartości :) Inna sprawa, że to raportowane 134bpm zadziałały jak placebo i biegło mi się łatwo, lekko i przyjemnie - fajna sprawa...
enron - 182 406,24 - 14,04 = 182 392,20

Bardzo miła poranna przebieżka w tempie re...

źródło: comment_zsByo5Jcsg2CY2qpofmRmjKXxB6vu2e8.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

182 775,58 - 10,29 = 182 765,29

Dziś w końcu spokojny relaksacyjny bieg w spacerowym tempie bez podbiegowego wariactwa - nawet słabszym niż zwykle. Wyszło krócej niż zamierzałem i z wyższym pulsem niż zamierzony - zaspałem i wyruszyłem dopiero o 5:10 :) przez co wybrałem krótszą trasę... zbyt krótką więc musiałem nadrobić na moich okołodomowych górkach.
Już o tej 5:10 było 20 stopni, jak wróciłem było 22 - na granicy tego co
enron - 182 775,58 - 10,29 = 182 765,29

Dziś w końcu spokojny relaksacyjny bieg w ...

źródło: comment_3sLsiud9mFWNvIvpPJujq0lxtImB3jd6.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

182 982,54 - 10,23 = 182 972,31

Na początek pytanie: czy ból łydek może mieć źródło w zbieganiu z solidnej górki (2,3km, 250m różnica poziomów, miejscami 20% nachylenie)? Bo nie pamiętam by mnie kiedykolwiek bolały, a po tym jak w sobotę i niedzielę zaliczyłem tę samą trasę (15km, 460m w gorę i w dół, w tym rzeczona uliczka) to do dzisiaj czuję te łydy... Nie żeby bolały na tyle by przeszkadzać - ot lekki tępy ból, a jak naprężę to odpowiednio większy (nie przeszkadza przy bieganiu). Masować to czymś czy rozchodzić? :)

A co do biegu: nowa świecka tradycja, czyli już kolejny wtorek z podbiegami i interwałami. Na razie znalezione miejsce mi odpowiada więc plan ten co ostatnio - podbieg na 90% mocy (170m, 7%) czyli tempo ok. 4:30-4:40, spokojne zbieganie i z powrotem 10x. Potem truchtem do nieco bardziej płaskiej uliczki i 500m w tempie ile fabryka dała (3:45-4:00), sąsiednią uliczką powrót i tak 5 razy. A na koniec relaksacyjny powrót do domu (no, na minimalnie wyższym tempie - chciałem wrócić przed 6 co się zresztą udało).
Nawet mi się spodobało, może się nie przykładam i dlatego mnie nie zniechęcają te podbiegi? A może to skutek szalonych podbiegów w weekend :)
enron - 182 982,54 - 10,23 = 182 972,31

Na początek pytanie: czy ból łydek może mi...

źródło: comment_dYRQh2HCwFz2Q21OL1TQIfXATYblpRE0.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W twoim przypadku bardzo możliwe, że część mięśnia słabiej rozwiniętego dostała w kość, a tutaj w inny sposób go stymulowałeś.


@shusty: tak właśnie podejrzewam, tak solidnych pochyłości (i tak długich) dotąd nie zaliczałem.
  • Odpowiedz
184 035,10 - 14,90 = 184 020,20

Tak jak pisałem, wczorajsza masakryczna trasa (http://www.wykop.pl/wpis/13571099/184-375-77-14-89-184-360-88-mialem-w-planach-spoko/) spodobała mi się na tyle, że porwałem się na nią raz jeszcze :) Niecałe 15km, ponad 450m podbiegu, na koniec cała wypracowana wysokość oddana na szalenie stromej uliczce. Nieco słabiej niż wczoraj (5:29 vs. 5:20), ale wczoraj miałem parę minut przerwy jak szukałem trasy i nie biegłem w pełnym Słońcu.
Chyba plan podbiegów na ten tydzień mam zaliczony ;)
Polecam te okolice (Maków Podhalański, Grzechynia, Sucha Bedkidzka) - zwłaszcza ulicę Górską (to ta stroma) - podziwiam ludzi mieszkających w jej górnych partiach.
#biegajzwykopem #enronczlapie
enron - 184 035,10 - 14,90 = 184 020,20

Tak jak pisałem, wczorajsza masakryczna tras...

źródło: comment_rADZ4VQxnRgpWclFbBtlTU0MoVZy976o.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

184 905,64 - 7,78 = 184 897,86

Krócej nie znaczy mniej :)
Zachęcony przez @ProjektGdansk oraz zmobilizowany tym że przed 6 trzeba było wrócić do domu postanowiłem spróbować swoich pierwszych świadomych interwałów w życiu :) Najpierw kilkaset metrów od domu znalazłem górkę o nachyleniu ok. 7-8% i długości 200m. Wbiec w tempie "ile fabryka dała", dotruchtać na dół, czynności powtórzyć 10x (wyszło 11 razy bo liczyć nie umiem). Przy podbiegach tempo było rzędu 4:15-4:30. Jak już schowałem czerwony krawat :) postanowiłem jeszcze spróbować trochę po płaskim - no, prawie płaskim, w sumie lekko z górki jak się okazało (znalezienie czegoś płaskiego to u mnie chyba nie jest możliwe) - ok. 600 metrów ponownie na pełnej prędkości (tempo 3:45) i spokojny powrót, chciałem 3x ale zdążyłem tylko 2x (było już niebezpiecznie blisko 6 :) i potem już potruchtałem standardowym 4:40+ lekko z górki do domu. Potem parę minut rozciągania (wiem, krótko ale i tak sukces że zacząłem cokolwiek się rozciągać :) i gotowe.

Zgodnie z oczekiwaniami wymęczyło mnie bardziej niż niedzielne 22km :) Jutro - o ile pogoda pozwoli - zrobię spokojnym tempem 15, w piątek lub sobotę zamierzam się ponownie zmasakrować. @ProjektGdansk (i inni interwałowi wyjadacze), dobrze
enron - 184 905,64 - 7,78 = 184 897,86

Krócej nie znaczy mniej :)
Zachęcony przez...

źródło: comment_dAnK68hMlJdx4QyXVIWI9lFI0MgIu9TB.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Jak biegasz podbiegi to nie patrz na tempo tylko po prostu rób to na 85-90% możliwości.

I nie łącz podbiegów z interwałami bo się zajedziesz i zrazisz to tego typu treningów na długi czas ;p

Albo siła (podbiegi), albo szybkość (rytmy,
  • Odpowiedz
@enron: treningi to jedno, i wcale nie są najważniejsze w tej książce :). Tabela z tempami w jakich biegać rytmy/interwaly itd, w zależności od poziomu na jakim jesteś.
  • Odpowiedz
185 900,72 - 22,38 = 185 878,34

Najsłabsze tempo od wieelu miesięcy - ale też nie o tempo chodziło. Miała być luzacka przebieżka po płaskich drogach Makowa, Suchej i Stryszawy - tymczasem choć tempo było słabe, to biegło się tak miło że przedłużałrm, przedłużałem... i zawróciłem gdy się okazało że stuknęło 11km :) Koniec końców pobiłem najdłuższy dystans w życiu (półmaraton) i w sumie się jakoś specjalnie nie zmęczyłem. Puls nieco wyższy niż chciałem (140-150), ale przynajmniej w miarę stabilny.
No i udało się zaliczyć stówę w tygodniu :)
Runkeeper oszalał, przewyższeń było ok. 200m

#
enron - 185 900,72 - 22,38 = 185 878,34

Najsłabsze tempo od wieelu miesięcy - ale ...

źródło: comment_P7ABlLuIDrUm6XDwLTNMJhAhjHmsHGE9.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach