Może być podłączane na USB do komp, może też być "wolnostojące" jakoś podpięte do sieci, czy to LANem czy wifi. A dostęp do temperatury dowolny, programistycznie w miarę wygodny, jakieś HTTP, API, cokolwiek.
Wiem że mogę czujnik temperatury do RaspberryPi, ale wolałbym coś innego (mam raspberryPi zero bez GPIO,

























Murki, programator czasowy mechaniczny po 10 latach przestał łączyć po najechaniu na te dziwne ząbki. Co mogło się popsuć w tak prostym urządzeniu??
@3000swin: cokolwiek. Ząbki się starły i są minimalnie krótsze, styki zaśniedziały i nie łączą, sprężyna utraciła sprężystość... taki programator kosztuje 15zł nowy, a jak dołożysz jeszcze 10, to już na elektroniczny starczy. Szkoda czasu na badziewie, naprawdę.