#anonimowemirkowyznania
Sprawa wygląda tak, że zawarłam w Polsce ślub z Egipcjaninem i tu urodziło nam się dziecko. Krótko po porodzie przeprowadziliśmy się do Egiptu, ale okazało się, że to jednak nie ten jedyny, więc się rozeszliśmy, ale bez formalnego rozwodu. Mieszkam teraz w Kairze i spotykam się z Tunezyjczykiem, z którym chcę już się związać na stałe, bo spodziewamy się dziecka i jego rodzina naciska, ale nie jestem pewna czy
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach