Dobra więc tak:
Na początku zauważyłem, że płyn chłodniczy mi powoli gdzieś ucieka, żadnych zewnętrznych na pierwszy rzut oka wycieków nie było (no chyba, ze nie zauważyłem). Wiec tak jeździłem trochę od czasu do czasu dolewając trochę płynu. Nic nie kopciła, nic nie śmierdziało więc bardzo się tym nie przejmowałem. Ostatnio na dniach rozszczelniła mi się chłodnica na górze i wtedy po oględzinach zorientowałem się, że spowodowane to było zbyt dużym ciśnieniem
Na początku zauważyłem, że płyn chłodniczy mi powoli gdzieś ucieka, żadnych zewnętrznych na pierwszy rzut oka wycieków nie było (no chyba, ze nie zauważyłem). Wiec tak jeździłem trochę od czasu do czasu dolewając trochę płynu. Nic nie kopciła, nic nie śmierdziało więc bardzo się tym nie przejmowałem. Ostatnio na dniach rozszczelniła mi się chłodnica na górze i wtedy po oględzinach zorientowałem się, że spowodowane to było zbyt dużym ciśnieniem























Mirasy E46 N46B20 here. Ostatnio z niewiadomych przyczyn zapala mi się kontrolka oleju żółta.
Sytuacja wygląda tak:
- rano jade do roboty 4km. 3-4 minuty po odpaleniu zapala się i nie gaśnie dopóki nie wyłączę silnika. Sprawdzam olej i jest na środku bagnetu.
- wracam o 16.00 4km do domu i kontrolka nie zapala się ani razu.
- wieczorem koło 22.00 jade około 20km kontrolka się nie zapala