#kiper602ocenia Opowiadanie tytułowe ze zbioru "Król Bólu" Jacka Dukaja: Król Bólu i Pasikonik.
Bez zbędnych wstępów przyznam że opowiadanie to ogromne rozczarowanie. Co z tego że mamy ciekawą wizję społeczeństwa przyszłości i nowej roli genów kiedy cała historia jest nijaka? Świat, jak na Dukaja, jest płytki. Koncept nie jest dostatecznie zarysowany i nie poruszone zostało kilka kwestii co do których wątpliwości same się narzucają. Również samo wyjaśnienie zagadki tożsamości tytułowego
Bez zbędnych wstępów przyznam że opowiadanie to ogromne rozczarowanie. Co z tego że mamy ciekawą wizję społeczeństwa przyszłości i nowej roli genów kiedy cała historia jest nijaka? Świat, jak na Dukaja, jest płytki. Koncept nie jest dostatecznie zarysowany i nie poruszone zostało kilka kwestii co do których wątpliwości same się narzucają. Również samo wyjaśnienie zagadki tożsamości tytułowego










To opowiadanie z poprzednim łączy tylko ciekawy kontekst społeczny. To dobrze, bo tamte opowiadanie było słabe, w przeciwieństwie do tego. Setting w którym dzieje się opowiadanie jest niezwykle ciekawy. Akcja dzieje się w niesprecyzowanej przyszłości gdzie 20% ludności kultywuje etos szlachecki. Mamy więc szable, kontusze i honorowe pojedynki, a to wszystko przy np. robotach robiących większość rzeczy za ludzi. Ta konwencja, futurystyczne
Ale chcę wrócić do książek na dłużej, bo od kilku lat tylko zbierają się książki na półkach...