Melvins są dla mnie mniej kultowi niż powinni. Doceniam wkład w rozwój różnych nisz, w których teraz się zasłuchuję, ale "prototypowanie" tego z perspektywy 30 (!) lat brzmi dla mnie zbyt ekstrawagancko ;)
Equivalents autorstwa Scotta Morgana (loscil) to chyba jeden z moich ulubionych albumów ambient. Jego nazwa jest zainspirowana serią zdjęć chmur Alfreda Stieglitza, uważanych za jedne z pierwszych fotografii abstrakcyjnych. Kilka przykładów w komentarzach i pod linkiem (nie udało mi się znaleźć jakiegoś większego archiwum :c)