Wymyśliłem własnie #dowcip, uwaga:
- Jak nazywa się ulubione mięso gangsterów?
- Wołomina.

( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hindus, Muzułmanin i prawnik podróżują razem. Zatrzymują się na farmie na nocleg.
Gospodarz mówi, że ma tylko 2 pokoje i jeden z nich będzie musiał spać w stodole.
Hindus oferuje, że pójdzie spać w stodole, ale po kilku minutach puka do drzwi domu.
"Nie mogę spać w stodole. Tam jest krowa a to jest święte zwierzę. Moja religia tego zabrania."
Następny idzie Muzułmanin i tym razem rozlega się pukanie do drzwi domu.
"Nie mogę spać w stodole.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co Pónbóczek robiół bez siedym dni, miarkujymy jesce ze katyjmusu. Nó ale łósmego dnioszka Pónbóczek łozdowôł wszyjskim norodóm na Ziymi jynzyki i dijalykty. Wszyjskim tela, co ino dlô Ślózoków niy stykło.
Ślónzôki wziyni sie do kupy i poswali do Pónbóczka delegacyjô coby sprawiół i wyglajchowôł swój fyjler.
Kiej ino Pónbóczek ujzdrzôł tych naszych ślónskich karlusów festelnie sie zgańbiół. Zatym ździebko pomedikowôł i na doczkaniu pedziół ku tym naszym chopcóm:
– Jezderkusie! Chopy,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa. Jednak jeden z nich niestety jest częściowo sparaliżowany, potrzebuje trochę pomocy w codziennym życiu. Pewnego dnia siedzą u niego na werandzie, sparaliżowany mówi:
- Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawdę jesteś moim przyjacielem?
- No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie wszystko!
- Wiem, mój przyjacielu, wiem. Miałbym wiec do ciebie małą prośbę czy przyniósłbyś mi z piętra skarpetki? Robi się trochę chłodno,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kilku kumpli siedzi w barze przy piwku. Po kilku godzinach wstawieni panowie zauważają na końcu baru Stefana, o którym wszyscy wiedzą, że ma największego członka w mieście. Jeden z facetów zdobywa się na odwagę i podchodzi do Stefana.
- Słuchaj Stefan, jak to się dzieje, że masz takiego dużego? - pyta.
- To proste. Każdego wieczora, przed pójściem do łóżka, wyciągam go i trzy razy walę z całej siły w szafkę nocną - tłumaczy
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Andrzej Duda mieli wypadek. Trafili do nieba. Na złotym tronie siedzi Bóg i mówi:
– Powiedzcie mi coś o sobie. Jakie są wasze poglądy? Co myślicie o ludziach? Co jest dla nich najważniejsze? Co sprawia, że powinienem pozwolić wam tu zostać? Lechu, co myślisz?
– Myślę, że najważniejsza jest wolność i solidarność. Ludzie muszą być z jednej strony wolni, żeby móc o sobie decydować, z drugiej strony solidarni,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach