Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Taktyka, szanowni państwo. Kolejny wieczór z wybudzonym po godzinie maluchem z nocnym lekiem separacyjnym. Własne łóżeczko pali żywym ogniem. U taty na rękach płacz i zawodzenie "mama". Do pokoiku wchodzę ja i zapada cisza. Maluszek trafia zatem do łóżka w sypialni, do pościeli pachnącej mamą. Oczywiście zasypia w 5 minut i to kamiennym snem. Postanowiłam więc testowo wymknac się z sypialni do męża w salonie. Ryzykowne zagranie, ale powiodło się. Maleństwo spalo
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@Reaamu: raczej takie są dzieci. Często dzieci które od urodzenia spały same, koło 1,5-2 roku życia i tak lądują w łóżku rodziców. Nasz spał z nami od urodzenia, a teraz od kilku miesięcy sam chce spać u siebie i nie ma lęku separacyjnego ¯\_(ツ)_/¯
Ma dwa lata.
  • Odpowiedz
@Reaamu: kwestia polega na tym, że mała szybko się wybudza po wieczornym odłożeniu do łóżeczka w swoim pokoju (po około 1h) i potem jest nie do uspokojenie przez nikogo, oprócz mnie. Uspokojenia, bo nawet ja nie jestem w stanie jej uśpić, odłożyć spowrotem do łóżeczka i wyjść z pokoju, na czym mi zależy, żeby mieć jeszcze trochę wolnego wieczoru. To zaczęło ostatnio powodować sytuacje, że w pośpiechu muszę brać prysznic,
  • Odpowiedz