Tak przeglądając ostatnie premiery Disneya, to mam na przeczucie mocnego De ja vu. Ciągle głupkowaci bohaterowie z lekkimi charakterami łatwymi do odbioru, akcja przeciąga się przez piękne rysowany krajobraz( i kreskę, która jest synonimem animacji),starciami podrzędnym i nadrzędnymi, z końcowym "głównym złym"( to chyba norma dla Disney), kończący się dla głównego bohatera szczęśliwie. Szkoda mi trochę Disney, który wcale nie wysila się na oryginalność.
Aż mi przyszła mi na myśl bajka, która jest
monox12 - Tak przeglądając ostatnie premiery Disneya, to mam na przeczucie mocnego De...

źródło: comment_CPnTSrd3CArnaLWa4ZNCrDewe93wms8c.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach