...bo humoreska ekonomiczna nie zastąpi programu, bo ZERO GROWTH, bo "Pan Bóg" i "Pismo Święte mówi wyraźnie...", bo przekaz podprogowy, bo przekonanie, iż na każdy problem ludzkości istnieje recepta dająca się zapisać zdaniem pojedynczym, bo rozumowanie przez analogię i publicystyka jako podstawa, bo "po prostu przewiduję pewne ograniczenia – a wolę o tym nie pisać... (...) bo jednak pewne granice politycznej niepoprawności istnieją", bo z jednej strony "kanibale będą mogli
większość facetów tkwi w #tfwnogf i #friendzone tylko z własnej winy. jak mi siostra opowiadała o gościach, którzy męczyli ją o spotkanie, to wcale się nie dziwie, że z żadnym nie jest. dla większości to pewnie oczywiste, ale jak widac, nie dla wszystkich.
pierwsza sprawa: jak facet umawia się z dziewczyną, to on wybiera gdzie pójść, co zjeść itp. może się zapytać laski