#metal #deathmetal
#cultowe (24/1000)

Morbid Angel - Immortal Rites z płyty Altars of Madness (1989)

Klasyczny cios z ich debiutu (chociaż Blessed are the Sick lubię bardziej - przyjdzie jeszcze czas na postowanie rzeczy z drugiej płyty :)). IMO to jeden z najważniejszych krążków wczesnego deathmetalu dekady lat 80s - pewnie obok drugiej płyty Carcass, Leprosy Deathu, Slowly we Rot Obituary czy World Downfall Terrorizera.
cultofluna - #metal #deathmetal
#cultowe (24/1000)

Morbid Angel - Immortal Rites ...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Gdybym miał wskazać 10 albumów black metalowych, które miały na mnie wpływ to wysoko uplasował by się stary Behemoth z tą ep. Co to za piękna mroźna łupanina była. Dużo maglowałem tych staroci. No ale po roku 2000 już niestety zaczęły się pancerstolce. Muzyka była ok, ale chciało się tego starego. Niestety potem zaczęła się menopauza Adasia i zespół ten poleciał w kąt. Dopiero dziś po 3 latach odwazylem się wrócić do
bananowerogi - Gdybym miał wskazać 10 albumów black metalowych, które miały na mnie w...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach