Czuję dobrze człowiek.
Przyszedł lekarz do mnie i
- no jak tam pani Patrycjo
- no pan wie, że ja to bym była najszczęśliwsza jakbym wypis dostała
- dobrze to zrobimy wypis dzisiaj
- aaaaa ale mi pan humor z rana poprawił od razu mi lepiej bo tak mi jakoś smutno było znowu
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ImperiumCienia: jest idealnym miejscem do leczenia. To bardzo chorzy ludzie jak @Rosanemable przedstawiają takie miejsce jako nie wiadomo jakie mordownie, na szkodę potencjalnie innych chorych. Co zrobić? Ciężko winić chorego za to że jest chory. ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@Rosanemable: Patusia to brzmi prawie jak patusiara XD też bym się w-----ł. Obserwuję Twój pobyt w psychuszce i współczuję Ci że musisz przez to wszystko przechodzić, mam nadzieję że uda Ci si,ę wyjść na prostą w życiu :)
  • Odpowiedz
Zgodziłam się na przytrzymanie mnie tu jeszcze 4 dni po rozmowie z lekarzem prowadzącym.
Zależy mu żebym została m.in na stan fizyczny.
"Nie chcę panią straszyć, ale może się okazać że to białaczka". Spoko. Najpierw była trombocytoza.
Jutro z rana powtórzą mi wszystkie badania i w końcu zaczną "diagnostykę". Jutro czeka mnie kilka godzin u psycholog m.in MMPI. Nie chce mnie wypuszczać bez konkretniej diagnozy, bo jak stwierdził zbyt wiele syfu zrobili
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ilość wiadomości oraz zainteresowanie moim AMA szczerze ogromnie mnie zaskoczyła. Na pytania w AMA oczywiście jeszcze odpowiem, postaram się jeszcze dziś, a jak nie to jutro rano czekając na wypis.
I bardzo dziękuję wszystkim za ciepłe słowa czy to w AMA czy te które dostałam na PW. Oczywiście wam też wszystkim odpowiem.
Bardzo wam dziękuję za ciepłe słowa. Robi się troszkę lepiej gdy się widzi że tyle osób chce mi dać jakieś wsparcie.
Niestety
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jesteś pewna, że to dobra opcja? W sensie, czy masz super wsparcie poza szpitalem i warunki do odpoczynku? Mnie tyrali w szpitalu 2 lata temu ostatni raz. Wyszłam dopiero kiedy mi pozwolili i choć nie pomogli mi z chorobą, to lekami wytłumili myśli samobójcze. Też było źle, ale warto to przetrwać... Przemyśl to jeszcze, Mirabelko! I trzymaj się ciepło.

Plus, pamiętaj, że mogą zwyczajnie nie przyjąć Cię tam gdzie chcesz z braku
  • Odpowiedz