Przykre jest, jak można z dnia na dzień, dla kogoś stać się nikim. Zwykłym śmieciem, którego chce się pozbyć, żeby zniknął na zawsze. Najgorsza jest ta bezradność, świadomość że nie można zrobić już nic.
I kończy się w wariatkowie, bo się już samemu nie wie co z sobą zrobić. Biegać po mieszkaniu pytając niewiadomo kogo, jakby się oczekiwało jakiegoś magicznego głosu który odpowie dlaczego mnie to wszystko spotyka. Dlaczego nakładane są na
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Rosanemable: Masz brać leki a nie pić wódkę i ćpać. Leczenie polega na systematyczności a nie twoim widzimisię bo ty zjadłaś wszystkie rozumy i wiesz lepiej. Ciągnie cię do patusów jak muchę do gówna więc na psychoterapie też masz iść bo inaczej będzie tylko gorzej.
  • Odpowiedz
Hej. Natrafiłem na ten wpis dość losowo i nie znam tematu.
ALE absolutnie nie powinnaś unikać pełnych posiłków.
Rozumiem, że nie masz anorekeksji?...

"jogurciki, jabłka i pomarańcze" nie zapewnią Ci wszystkich składników odżywczych,
które są potrzebne organizmowi, a w tym umysłowi, do prawidłowej pracy.
  • Odpowiedz
@Rosanemable: trzymaj się, służba zdrowia w takich placówkach, poza wyjątkowymi ludźmi, którzy pracują tam z powołania to banda sadystów i niewyrozumialych kmiotow. Zresztą jak ktoś się leczy psychiatrycznie to od razu dostaje łatkę człowieka bez szans rekonwalescencji. Taka to u nas norma właśnie, z---------j do emerytury, o nic nie pytaj, pij wódkę i nie zadawaj pytań. Chory kraj
  • Odpowiedz