Telezakupy Mango chyba nowy poziom w generowaniu "prafdzifych ludzkich historii", poziom niedostępny nawet dla Polsatu.
Może po kolei wymienię co to się staneło:
1) "Chyba jest już gotowy". Odchyla w złą stronę i patrzy jaka ładna pokrywka
2) Próbuje odcedzić makaron używając tylko pokrywki.
3) Uaaaah! (ಥಥ)
4) Przychodzi Koleżanka, Lil' Gessler wpada na pomysł użycia sitka
5) Sitko bardzo stabilne, wiele bezpieczeństwa.
6) Blondi odcedza. Strąca sitko. "Ojojojoj!" (ಥ
DaemonKazoom - Telezakupy Mango chyba nowy poziom w generowaniu "prafdzifych ludzkich...
Przychodzi facet do baru i zamawia kieliszek wódki i połówkę cytryny. Wypija, zagryza cytryną. Potem zamawia jeszcze jeden kieliszek wódki i jeszcze jedną połówkę cytryny. Wypija i zagryza cytryną. Powtarza to kilkakrotnie. W końcu barman pyta:
- Pan jest kolejarzem?
- Tak, skąd pan wie?
- Bo ma pan czapkę kolejarza.

#heheszki #czystyubaw #suchar
Kobieta poszła na zakupy. Podchodzi do kasy, sprzedawca nalicza ceny za poszczególne artykuły: mleko, wędlina, warzywa, mydło, jakiś sok, karma dla kota, kilka par majtek...
Nagle kasjer pyta:
- Pani nie ma męża, prawda?
Nieco zdziwiona z początku kobieta, uśmiechnęła się i odpowiada:
- Faktycznie, nie mam, a jak pan się domyślił?
- Bo ma pani wyjątkowo brzydki ryj.
  • Odpowiedz
Przepisy znalezione na blogach w necie to dla mnie jakiś fenomen ( )
Wstępy to zazwyczaj historia spod znaku #czystyubaw

Musiałam znaleźć ekspresowy przepis, ponieważ odwiedzili mnie niespodziewani goście. Rzadko się zdarza, że nie mam w domu żadnego ciasta, ale tak się akurat złożyło. Na szczęście moja książeczka to prawdziwa skarbnica. Od razu wpadł mi w oko przepis na kakaowe muffinki z pysznym nadzieniem z białej czekolady.
  • Odpowiedz
napisze wam pewna historie. Mamełe jakiś czas temu robiła kotleta na obiad i się zoorientowała że nie ma nic do ziemniaków, więc pożyczyła od swojej sąsiadki mieszkającej obok buraczki w słoiku.


dobra, mamełe odkręciła słoik a te buraczki wykipiały na zewnątrz słoika. pierwszy raz coś takiego widziałam. wystawały z 1,5 cm ponad słoik. xD Nałożyłyśmy se i te buraczki były skiśnięte. No skisły tej babce. Dobra kij nie jadłyśmy tego.

I następnego
@laress: To było dobre. Ja raz nie miałem papieru toaletowego w ustępie.
Zawołałem więc: Kochanie możesz mi dać papier toaletowy?,
w odpowiedzi usłyszałem: są tylko chusteczki do nosa!

Rozumiecie? Chusteczki do nosa, a ja bym sobie nimi wycierał tyłek.
Tak mi się przypomniało bo w łazience mam też prysznic.
  • Odpowiedz
Silny Stach lubił swej Zuzi czasem przypie^olić, a że ręce miał delikatne, brał w nie co popadło.
A pewnego razu stało się tak, że oboje na urlop wyjechali.
I w autokarze przerażona Zuzia mówi do Stacha, że zapomniała spakować mu skórzanego pasa do garnituru.
Na co Stach popadł w zadumę i rzekł filozoficznie:
- No, i mamy paradoks... Nie ma pasa, to jest wpie^ol. Ale jak nie ma pasa, to nie ma