Jest wiele historii o tajemniczych plikach, ale ta jest wyjątkowo przerażająca. Od niedawna po sieci krąży mroczny i tajemniczy gif.

Według opisów ludzi którzy widzieli ten plik, przedstawia on historię życia człowieka, która jeszcze nie została do końca napisana. Wszyscy, którzy obejrzeli go do końca, spełniając odpowiednie warunki, zmarli na zawał, a w ich zaciśniętych w agonii ustach znajdowały się kawałki kryształu górskiego, natomiast w ich żołądkach od wewnętrznej strony widniał wyskrobany napis
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak zwykle co tydzień, razem z moimi znajomymi wybrałem się na lokalną imprezę, która skończyła się całkiem późno. Wszędzie było ciemno, a niedaleko był dom mojego kumpla, więc pozwolił mi i paru bliższym przyjaciołom u siebie przenocować. Mieszkał w całkiem wysokim domu-bliźniaku, położonym naprzeciwko częściowo opuszczonego szpitala (jedna jego część była czynna jako apteka, a w drugiej były sale szpitalne, które były opuszczone już od około dziesięciu lat).

Wszyscy już spali, na nogach
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To bardziej straszne opowiadanie niż creepypasta. Niektórzy autorzy creepypast często zapominają o pewnej ważnej zasadzie. Creepypasty muszą wydawać się w jakimś stopniu wiarygodne dla odbiorcy by mógł się on przestraszyć i zastanawiać czy te wydarzenia są w jakimś stopniu prawdziwe. Dlatego protagonista creepypasty powinien być wstanie przeżyć by móc przekazać swoją historie dalej. Są oczywiście wyjątki od tej reguły. Na przykład historia przedstawia jakiś znaleziony artykuł w starej gazecie, albo protagonista ginie,
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@dambur: Tak jest, sam napisałem xd To reupload bo ostatnio były 2 plusy, zwaliłem winę na tagi. Teraz tagi są i jest 6 plusów, więc może to nie to xd
  • Odpowiedz
  • 1
@Aspirant_John: Rozważałem czy nie dropnąć tych smaczków dla większego zaskoczenia, ale skoro jest to finalnie skrócona reinterpretacja Widma nad Insmouth to zostawiłem :P
  • Odpowiedz
Opowiem wam prawdziwą, straszną historię z mojego życia a w zasadzie to z życia mojej mamy której w 100% wierzę. W wieku 8 lat moi rodzice się rozwiedli a ja wraz z mamą i jej partnerem (nazwijmy go Krzysztof) przeprowadziłem się na stancję do domku jednorodzinnego, który to wynajmowaliśmy od takiego starszego dziadka. Pewnego razu gdy moja mama została sama w mieszkaniu na noc bo Krzysztof był na nocnej zmianie w pracy
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Grok 4 napisał creepypastę o przygodzie młodego stoika w nawiedzonym szpitalu psychiatrycznym. Jestem ciekaw waszej oceny. Jeśli się spodoba to może nawet powstanie część druga.

Zgubiony w Lesie: Opowieść o Stefanie i Nawiedzonym Szpitalu

Pewnego jesiennego popołudnia, gdy liście w lesie szeleściły pod stopami jak strony starej księgi, młody mężczyzna o imieniu Stefan postanowił wybrać się na samotny spacer. Miał dwadzieścia osiem lat, smukłą sylwetkę i twarz, która zawsze wyglądała na obojętną – jakby
Al-3_x - Grok 4 napisał creepypastę o przygodzie młodego stoika w nawiedzonym szpital...

źródło: fynhnhn

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeśli ktoś lubi creepypasty, to właśnie napisałem jedną i nagrałem w wersji audio. Będę wdzięczny za sprawdzenie.

Opis: Bartek, pracownik prosektorium, ceni sobie spokój i monotonię nocnych zmian. Jego poukładany świat zaczyna się rozpadać, gdy w szpitalnym systemie pojawia się tajemniczy, anonimowy wpis: Zgon 121. Z każdą minutą Bartek odkrywa, że w jego podziemnym królestwie nie jest sam, a najgorszy horror to nie ten, który krzyczy, ale ten, który cierpliwie czeka w
S.....o - Jeśli ktoś lubi creepypasty, to właśnie napisałem jedną i nagrałem w wersji...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Szept stepowego wiatru

Noc była ciężka jak ołów. Nigdzie nie było żywej duszy, tylko wiatr snuł się między szkieletami dawnych gospodarstw, świszcząc w zbutwiałych framugach. Artem szedł powoli, czując pod butami spękaną ziemię. Jego latarka drżała w ręku, gdy odważył się spojrzeć na opuszczone pole pszenicy.

Było coś nienaturalnego w sposobie, w jaki kłosy kołysały się na wietrze. Zbyt rytmicznie, jakby coś ukryte w ich gęstwinie oddychało z nimi w harmonii. Gdy
get-rekt - Szept stepowego wiatru  

Noc była ciężka jak ołów. Nigdzie nie było żywej...

źródło: temp_file2918369885855334198

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

„Algorytm Piekła”

Nie wiem, kto stworzył ten plik. Nazywał się infernum.exe, miał 66 KB i pojawił się na moim pulpicie dokładnie o 03:33 w nocy. Nie miałem internetu, nie miałem pendrive’ów, a komputer był nowy, czysty. Mimo to plik tam był.

Kiedy próbowałem go usunąć, myszka zawieszała się, a ekran zamieniał się na krwawą czerwień z wypalonymi pikselami. Ale za każdym razem, gdy uruchamiałem komputer ponownie… plik wracał. I rósł. Najpierw 66 KB. Potem
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach